Wybierz region

Wybierz miasto

    Kontrolowany upadek sieci Pozperito?

    Autor: Laszek WALIGÓRA, Józef DJACZENKO

    2000-11-28, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Pozperito, jedna z większych sieci handlowych w Polsce, przestaje istnieć. Nie wiadomo jednak, czy to całkowity upadek, czy też firma odrodzi się pod postacią innej. Wiadomo natomiast, że długi spółki są ogromne.

    Pozperito, jedna z większych sieci handlowych w Polsce, przestaje istnieć. Nie wiadomo jednak, czy to całkowity upadek, czy też firma odrodzi się pod postacią innej. Wiadomo natomiast, że długi spółki są ogromne. I że nie wszystkie zostaną spłacone.




    W Poznaniu zaczęło się skromnie, od jednego sklepu Pozperito przy ul. Karpiej, który na początku lat 90. przekształcił się w tzw. market. Potem powstawały kolejne sklepy, sieć rosła w liczbę i w siłę w całym kraju. Trwały zakupy, m.in. sieci marketów Hipo. Firma wydzierżawiła w wielu miastach sklepy spółdzielni „Społem”, co jednak przyczyniło się do pogorszenia sytuacji finansowej i było początkiem końca „Pozperito”.

    Droga do upadku

    O fatalnej, i ciągle pogarszającej się kondycji sieci Pozperito wiadomo powszechnie od dawna. Wiele osób mówiło o przewidywanym upadku firmy, która nie mogła opędzić się od dłużników. Poszczególne sklepy całej sieci padały jak domki z kart. Dostawcy mieli dość niepłacenia za towary. – Zachodnie sieci sobie jakoś z tym radzą, bo ciągle zasilane są finansowo zza granicy, ale polscy handlowcy przeżywają gehennę – mówi nieoficjalnie dłużnik, któremu POZPERITO zalega ponad milion zł. Co najmniej kilkadziesiąt kolejnych firm bezskutecznie stara się odzyskać pieniądze za towary sprzedane na kredyt spółce. Wśród nich znajdują, lub znajdowały się, takie sławy jak Pozmeat, Bahlsen czy Agros. Co najmniej dwie komendy policji, w Zabrzu i Warszawie, prowadzą postępowanie w sprawie firmy.
    W biurze Pozperito na ulicy Druskiennickiej w Poznaniu, dokąd centrala spółki przeniosła się w tym roku, nikt nie podnosi słuchawki. Jeden z numerów jest wciąż zajęty, drugi pracownica firmy odkłada, gdy w słuchawce słyszy głos dziennikarza. A pytania wokół firmy wciąż się mnożą.

    Strata większa od kapitału

    Ósmego sierpnia tego roku jeden z wierzycieli Pozperito poprosił sąd o wypis z akt w celu ogłoszenia upadłości spółki. Jak na razie firma nie upadła, ale to dzięki trwającemu od lipca postępowaniu układowemu. Jeśli wierzyciele zgodzą się z planami Pozperito – spółka będzie istnieć dalej. Ale plany są trudne do przełknięcia. Według raportów firmy, na dalsze istnienie i rozwój potrzeba co najmniej 10 milionów dolarów. Do tej pory spółka nie ma jednak skąd brać pieniędzy. W ubiegłym roku odnotowała przeszło 20,89 milionów złotych straty netto. Rok wcześniej straty wyniosły przeszło 5 milionów. W tym samym czasie firma miała zobowiązania krótkoterminowe (czyli do zapłacenia w ciągu roku) sięgające 57 milionów złotych. W tym roku te zobowiązania przekroczyły 107 milionów.
    Dla firmy to sytuacja katastrofalna. Prawie 21 milionów ubiegłorocznej straty to więcej niż wynosił wtedy kapitał akcyjny firmy. Na koniec ubiegłego roku ten kapitał podniesiono przez emisję nowych akcji i wniesienie do spółki aportu, z 7,5 miliona do 20,3 milionów. To jednak wciąż mniej niż strata. Mimo to wspólnicy zdecydowali się nie ogłaszać upadłości, a straty pokryć z przyszłorocznych zysków. Tylko do kogo będą one należały?

    Nowy weźmie wszystko?

    Na rynku pojawiła się nowa spółka o nazwie Polka. Spółka jeszcze nie pojawiła się w sądowych rejestrach, a już zaczyna prężną działalność. Jej pisma, jak twierdzą kontrahenci Pozperito, wychodzą spod tego samego adresu, przy ul. Druskiennickiej. Zaczęła się ucieczka od długów. Dłużnicy zamiast pieniędzy brali towar. Odsprzedawali go i dług ulegał likwidacji. Długi obarczały firmę Polka. Pod zastaw długów trafiły nieruchomości. Majątek, m.in. samochody, firma sprzedawała pracownikom. Zaczęło się przejmowanie mienia na wielką skalę. – Drukarki nie nadążają z produkcją umów – mówi obrazowo jeden z dłużników. Mimo tych manewrów – zadłużenie stale rosło. Wierzyciele wygrali kolejne sprawy w sądzie. 1 grudnia ma się odbyć licytacja wyposażenia sklepów.
    W tej sytuacji problemy ludzi, którzy otrzymali bony świąteczne do realizacji w sieci Pozperito, są drobiazgami.

    Co to jest Pozperito?

    Sieć sklepów Pozperito, jak głosi filozofia firmy, miała być przeciwwagą i konkurentem wielkich, zachodnich sieci handlowych. Pomóc miał w tym alians z Eurocentrum w 1998 roku – jak widać nie pomógł. Na koniec ubiegłego roku sieć miała w całym kraju 136 niewielkich sklepów typu dyskont, 17 supermarketów, 4 hipomarkety, 4 centra dystrybucyjne i kolejne dwa w budowie. Łączna powierzchnia tej sieci wynosiła przeszło 117 tysięcy metrów kwadratowych.

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)