Jak to jest śpiewać Młynarskiego? W jakim miejscu na scenie muzycznej dziś jest zepół Raz Dwa Trzy? Przed koncertem w Gnieźnie pytamy Adama Nowaka z zespołu Raz Dwa Trzy.

Na scenie muzycznej istniejecie już ponad ćwierć wieku. W jakim miejscu swojej artystycznej drogi teraz jesteście?

[Adam Nowak, Raz Dwa Trzy]: - To chyba trudno określić. Nie wiem, czy istnieje na świecie twórca potrafiący przyglądać się perspektywie własnej drogi. Czy wspólne muzykowanie przez dwadzieścia siedem lat to dużo, czy mało. Gramy sporo koncertów. Pewnie dojrzeliśmy jako wykonawcy. Nie narzucamy się medialnie, a jednak ludzie słuchają naszych piosenek. I przychodzą na koncerty. Kupują płyty. Chyba jesteśmy w nie najgorszym miejscu.

Wielu Wasza droga artystyczna kojarzy się z lirycznymi tekstami. Czy w czasach, kiedy otacza nas discopolowa papka i zalew bezsensownych tekstów, czuje się Pan bardem polskiej muzyki?
[Adam Nowak]: - Nie. Nigdy nie pretendowałem do roli barda. Określam siebie jako twórcę piosenek. Lirycznych, dynamicznych, wesołych, smutnych. Jesteśmy jako zespół w służbie piosenki. Robimy to, co do nas należy. Przetrwaliśmy różne mody muzyczne. Od samego początku byliśmy osobni. Poza tak zwaną branżą muzyczną. W sztuce powinien istnieć nieustający ruch, zamęt. Z przytupem wchodzi nowe i młode. Stare pokrywa się patyną. I zdarza się, że musi ustąpić miejsca. Lubię niepokój i bezczelność młodych wykonawców. I cenię stabilność tych dojrzałych, którzy już nie muszą się szarpać. Na temat oficjalnie uznanych przez decydentów medialnych nowych estetyk nie wypowiadam się, bo chyba nie mamy ze sobą wiele wspólnego.

To może inaczej. Co dziś Raz Dwa Trzy może zaoferować nowym, zwłaszcza młodym słuchaczom, w dużej mierze wychowanym na prostych nic nieznaczących tekstach i banalnej muzyce?
[Adam Nowak]:- Może zaoferować to, co zespół gra i śpiewa. Jeśli będziemy opowiadać ciekawe historie, to znajdą się słuchacze, których wiek nie jest wyróżnikiem wrażliwości. Młodość to nie jest wartość, tylko stan przejściowy. Dojrzałość mimo nabytego doświadczenia nie daje gwarancji umiejętności rozeznania się w zawiłościach życia.

Kto jest największą inspiracją dla Adama Nowaka przy tworzeniu utworów dla Raz Dwa Trzy?
[Adam Nowak]:- Chyba tzw. rzeczywistość i prawdopodobnie sam język. Mam swojego ulubionego poetę. To Josif Brodzki. Ale znajomość poezji nie jest konieczna przy tworzeniu piosenek. To inny język. Piosenką opowiada się inaczej. Wierszem inaczej. Można zaśpiewać wiersz, który stanie się tekstem piosenki. Można napisać tekst piosenki, który niekoniecznie zostanie wierszem. Ważne, by mówić swoim językiem. Opowiadać życie i świat poprzez siebie.

Przejdźmy do występu w Gnieźnie. Zagracie koncert oparty na twórczości Wojciecha Młynarskiego. Większość tekstów na Wasze płyty pisze Pan sam. Jak to jest więc śpiewać Młynarskiego?
[Adam Nowak]:- To miłe uczucie. Używać dobrze skonstruowanych kompozycji i słów toczących perfekcyjnie opowieść. Mamy do czynienia z tekstami jednego z najlepszych powojennych tekściarzy. Dziesięć lat temu, rozpoczynając pracę nad recitalem z piosenkami pana Wojciecha dotarło do mnie, że Jego piosenki zniknęły z przestrzeni medialnej. To musiało być bolesne dla takiego twórcy jak Wojciech Młynarski. Można porównać śpiewanie cudzych piosenek do chodzenia w cudzych butach. Ważne, żeby rozmiar pasował.

Czy w dzisiejszych czasach te teksty nadal wpisują się w naszą rzeczywistość?
[Adam Nowak]: - Część granych przez nas piosenek pana Wojciecha powstała nawet kilkadziesiąt lat temu. „Ballada o dzikim zachodzie” zawsze może być przestrogą dla jakiejkolwiek władzy. I wnioskiem na temat mechanizmów przeszłości. Jako liryk Wojciech Młynarski jest na pewno uniwersalny. Teksty te są naprawdę wytworem wyższej wrażliwości i inteligencji.

Na koniec wybiegnijmy w przyszłość. Pracujecie nad jakimś nowym projektem?
[Adam Nowak]:- Pracujemy wolno, ale za to dokładnie. Bywa, że niekiedy musi upłynąć dłuższy czas, zanim przyjdzie opowieść. Cierpliwość może być bardzo zalecana tzw. twórcom. Nachalność podaży nie jest w dobrym tonie.

Koncert zespołu Raz Dwa Trzy odbędzie się 21 stycznia w nowowyremontowanej auli I LO w Gnieźnie, o godz. 18:00. Usłyszymy aranżacje utworów niedawnio zmarłego Wojciecha Młynarskiego.

Zespół Raz Dwa Trzy został założony w lutym 1990 przez studentów Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Zielonej Górze: Adama Nowaka, Grzegorza Szwałka, Jacka Olejarza i Jacka Ograbka. W lutym 1991 roku w studiu Winicjusza Chrusta zostały zarejestrowane kompozycje na debiutanckie wydawnictwo. Dwa lata temu zespół obchodził jubileusz 25-lecia istnienia.

Z regionu

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!