Myślę, że zarówno nazwisko autorki, jak i legendarnego dowódcy z bitwy pod Monte Cassino są dostatecznym powodem, by ta książka cieszyła się powodzeniem. Tak zresztą chyba już się stało.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Myślę, że zarówno nazwisko autorki, jak i legendarnego dowódcy z bitwy pod Monte Cassino są dostatecznym powodem, by ta książka cieszyła się powodzeniem. Tak zresztą chyba już się stało. Ale warto dodać i to, że ta powieść biograficzna, dotykając głównie prywatnej sfery życia generała Andersa rozpali ciekawość czytelników do białości. No bo któż nie interesuje się rozterkami sercowymi (o ile w ogóle w tym przypadku były) tak znanej i charyzmatycznej postaci? Poznajemy więc przede wszystkim Andersa mężczyznę, który lubił kobiety i któremu kobiety nie umiały się oprzeć. Zakochany do szaleństwa w Irenie (pierwszej żonie), potrafił rozwieść ją, by została jego żoną. Ale po latach, podobno nadal w niej zakochany, związał się z artystką kabaretową w wieku swojej córki i to z nią spędził resztę życia. Przez długie lata żyjąc w konkubinacie, bowiem Irena nie chciała zgodzić się na rozwód. Wszystko w życiu może się zdarzyć, także kolejna miłość, jednak odważny generał Anders nie miał dość odwagi, by osobiście wyznać to wszystko żonie. Nie spotkał się z nią, załatwiając sprawę przez posłańca…W powieści znajdziemy jeszcze kilka innych faktów, które każą nam spojrzeć na Andersa z zupełnie innej strony. Na dowódcę, ale i kobieciarza, na patriotę, którego w pewnym momencie zafascynował Żukow, a nawet Stalin. Ciekawy materiał do przemyśleń.
Maria Nurowska, Anders, Wydawnictwo W.A.B.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!