Jak powiat chodzieski szeroki wszędzie słychać o skandalu w Szamocinie. Ludzie mówią, że przewodniczący tamtejszej Rady Miasta Bogdan Bembnista przegonił z miasta Marka Siwca.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Jak powiat chodzieski szeroki wszędzie słychać o skandalu w Szamocinie. Ludzie mówią, że przewodniczący tamtejszej Rady Miasta Bogdan Bembnista przegonił z miasta Marka Siwca. Niektórzy mówią, że w bardzo niewybredny sposób zaatakował europosła, że obraził go wulgaryzmami. On sam twierdzi, że po prostu chciał z nim popolemizować, aby spotkanie dało coś wszystkim – głównie młodzieży – i nie zakończyło się jedynie na kadzeniu posłowi.
Jak było naprawdę?
Marek Siwiec niezwykle uaktywnił się przed eurowyborami – choć trzeba mu oddać, że w czasie swojej kadencji i tak był europosłem najczęściej odwiedzającym powiat chodzieski. Kilkanaście dni temu był w Chodzieży na krótkim spotkaniu, a w miniony piątek pojawił się w Szamocinie.
Został tam zaproszony przez nauczycieli wiedzy o społeczeństwie, plastyki oraz kapelmistrza Orkiestry Dętej Dariusza Sobieralskiego – dodajmy tylko, że orkiestra z Szamocina dzięki M. Siwcowi dała koncert w Brukseli. Spotkanie odbywało się w szkole, a jego temat brzmiał: „Bruksela stolicą Unii Europejskiej”. Uczestniczyła w nim głównie młodzież, ale nie brakowało przedstawicieli samorządu: przewodniczącego rady Bogdana Bembnisty i zastępcy burmistrza Andrzeja Piętki.
Uczestnicy spotkania podkreślają, że atmosfera była pełna życzliwości do czasu, gdy mikrofon wziął przewodniczący Bembnista. Otóż, powiedział on, że dziękuje Markowi Siwcowi za to, że zaprosił szamocińską orkiestrę do Brukseli, ale nie dziękuje za to, że naśladował papieża Jana Pawła II całując ziemię i nie dziękuje mu, że jako członek socjaldemokracji europejskiej wraz z innymi opuścił posiedzenie parlamentu i nie wysłuchał do końca wystapienia Klausa.
Po tych słowach Marek Siwiec powiedział, że nie będzie dyskutować w taki sposób, że jako gość oczekiwał szacunku. Przeprosił młodzież i opuścił salę. Udał się na parking do swojego samochodu.
Zrobiło się strasznie zamieszanie. Za europosłem pobiegł jeszcze jeden z nauczycieli, próbował mu coś wytłumaczyć, przeprosić, ale poseł odjechał i tyle go było widać. Zatrzymał się jeszcze tylko pod pomnikiem Wolności i złożył wiązankę.
No i rozniosło się, że przewodniczący Bembnista przegonił europosła z Szamocina.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!