Pierwszy taki bieg w Gnieźnie odbył się na terenie toru motocrossowego Kokoszki. W tym ekstremalnym biegu wystartowały zarówno dzieci, młodzież, jak i dorośli. Wszyscy dali z siebie maksimum swoich możliwości. Zobaczcie jak to wyglądało.

I Bieg survivalowy "Tylko dla Orłów" w Gnieźnie. Dzieci, młodzież i dorośli wystartowali w ekstremalnym biegu



Dzisiaj na terenie toru motocrossowego Kokoszki w Gnieźnie został zorganizowany, po raz pierwszy w naszym mieście, bieg survivalowy "Tylko dla orłów". W pierwszej stolicy odbywa się co roku sporo biegów różnego rodzaju na krótsze i dłuższe dystanse, jednak nigdy nie było biegu w tak ekstremalnych warunkach. Uczestnicy zmierzyli się przede wszystkim z samym ukształtowaniem terenu, ponieważ nie brakowało zbiegów i podbiegów, a także przeszkód specjalnie na ten dzień przygotowanych, m.in. ścian ze sklejki, opon do przenoszenia czy przeskakiwania przez baloty ze słomy.

- Zorganizowaliśmy ten bieg właśnie teraz, bo akurat pojawiła się ku temu taka możliwość. Zrobiliśmy to z pomocą Urzędu Miasta, pana prezydenta i wielu, wielu innych znajomych i sponsorów. Ten typ biegu jest biegiem odmiennym od takich po terenie płaskim. Ja osobiście od zawsze lubiłem survival i zaszczepiam tę miłość do tego rodzaju biegów, tę wolę rywalizacji, chęć walki w młodzieży, dzieciach i oczywiście wśród osób dorosłych.
Zainteresowanie tym biegiem było bardzo duże, mamy ponad 400 zawodników w różnych kategoriach wiekowych. Z powodów organizacyjnych nie mogło tych uczestników być więcej, więc sporej grupie po prostu musieliśmy odmówić - Paweł Bączyk, organizator biegu "Tylko dla Orłów".

Momentami bieg niestety nie był dobrze skoordynowany, bo niektórzy zawodnicy byli źle pokierowani przez wolontariuszy, a przeszkody mimo że uległy zniszczeniu nie były natychmiast naprawiane. Niemniej jednak to normalne przy pierwszej edycji tak ekstremalnego biegu i organizatorzy zapewnili, ze z każdą kolejną edycja będzie już coraz lepiej.

Kolejna edycja biegu już 7. października 2018 roku.

Bieg ten został podzielony na cztery kategorie biegowe:
Bieg dla Piskląt - dla dzieci w wieku 4-11 lat, dystans: 750 metrów,
Bieg dla Sokołów - dystans to 1,5 km,
Bieg dla Jastrzębi - 1 pętla licząca 6,5 km, dla początkujących,
Bieg dla Orłów - 2 pętle, czyli 13 kilometrów wraz z dodatkowymi przeszkodami.

Zobaczcie sami jak to wyglądało:


Co mówili o swoich startach sami uczestnicy?
- Warto spróbować swoich sił , tego, czy sobie poradzimy. Najgorszą przeszkodą dla mnie było wspiąć się na tę deskę - powiedziała Roksana.
- Nie było źle, było fajnie. Trochę mnie kostka boli, bo się przewróciłam, ale jest OK - dodała Oliwia, oby dwie uczestniczki Biegu dla Sokołów.

- Biegło się super, choć to nie był mój pierwszy taki bieg. Najtrudniejszą przeszkodą dla mnie była ta drewniana ściana, przez jaką trzeba było przejść - skomentowała swój start Olka Grabowska, zwyciężczyni biegu w swojej kategorii.

- Tego rodzaju bieg jest moim pierwszym biegiem i muszę stwierdzić, że był dość wymagający. Wiele ciekawych i trudnych przeszkód na trasie, szczerze myślałem, że będzie łatwiej. Najtrudniejsze dla mnie były rowy, do jakich trzeba było na początku wskoczyć, a potem z nich wyjść po górce takiej wysokiej, z 3 metry. Jednak muszę przyznać, że mi się spodobało i na pewno to nie będzie ostatni bieg tego rodzaju - skomentował swój udział 16-letni Maksymilian Rybacki, który jako pierwszy ukończył Bieg dla Jastrzębi.

Organizatorem biegu są BB Solution oraz Stowarzyszenie 4HUMAN, które przekażą fundusze zebrane za udział w biegu na schronisko dla zwierząt w Gnieźnie.

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!