Weronika Burlaga, Jerzy Berlik, Maciej Ciesielski, Krzysztof Modrzejewski, Tomasz Ryszczuk i Adrian Gała są mniej lub bardziej znanymi osobami w naszym regionie. Znamy ich z działalności publicznej, a jak wyglądają ich święta wielkanocne? Z rodziną? W pracy?

Krzysztof Modrzejewski w marcu skończy 26 lat i obecnie jest miejskim radnym oraz pracownikiem starostwa zajmującym się kwestią wąskotorówki. Najbardziej znany jest z działalności na rzecz Dni Pary. Jak spędza czas podczas świąt wielkanonych, kiedy nie biega między koleją, starostwem a Biurem Rady Miasta Gniezna?
„do dziś wierzę w zająca wielkanocnego”

-Święta Wielkanocne zawsze kojarzą mi się z dzieciństwem - śniadanie z mamą, długi spacer w pierwsze wiosenne dni i wizyta u dziadków. Ze względu na niedużą rodzinę nigdy nie było wielkich przygotowań. Ze względu na bliskość Lasu Miejskiego od mojego domu bardzo częstym zwyczajem była przechadzka właśnie tam i poszukiwanie pierwszych oznak wiosny. Oczywiście do dziś wierzę w zająca wielkanocnego - nie pozostawia złudzeń Krzysztof Modrzejewski.

„Nie lubimy narzekać, że w telewizji nie ma nic ciekawego”

O zdanie poprosiliśmy także Jerzego Berlika, wicestarosta gnieźnieńskiego, na co dzień mieszkańca Napoleonowa w gminie Gniezno, który kilka dni po świętach skończy 39 lat. - Święta Wielkanocne to bardzo wyjątkowy czas w całym roku dla mojej rodziny. Bardzo ważne jest tradycyjne śniadanie w Wielkanocny poranek na który wraz z moją małżonką zapraszamy naszych rodziców. Dbamy nie tylko o tradycyjne wielkanocne potrawy, ale też o to, aby wystrój stołu i domu nawiązywał do charakteru tych świąt. Jednak najważniejsze jest to, aby uczestniczyć w nabożeństwach triduum Paschalnego - mówi Jerzy Berlik. - Wówczas Śniadanie Wielkanocne w gronie najbliższych nabiera zupełnie innego wymiaru. Jest prawdziwym świętowaniem Zmartwychwstania Pańskiego. Tradycyjnie także jest poszukiwanie w ogrodzie przez naszą córkę prezentu od zająca i także symboliczny śmigus dygus w poniedzialek Wielkonocy. Nie lubimy narzekać na to, że w telewizji znowu nie ma nic ciekawego, dlatego zamiast oglądać telewizję, spotykamy się z rodziną i przyjaciółmi przy świątecznym stole - dodaje.

Dzieci biegają po ogrodzie szukając zająca
Na rozmowę na temat świąt w swoim domu zdecydował się także Maciej Ciesielski, prezes Mieszka Gniezno i kierownik Biura Strefy Płatnego Parkowania w naszym mieście, na co dzień mieszkaniec Gniezna, który niedawno skończył 36 lat. - Z uwagi na to, ze Wielkanoc to najważniejsze święto chrześcijańskie, już cały Wielki Tydzień przygotowujemy się duchowo całą rodziną. Kulminacją jest oczywiście niedziela wielkanocna, ze wspólnym uroczystym śniadaniem. Nie może zabraknąć wszystkich tradycyjnych potraw i dzielenia się jajkiem ze święconki. Liczba dzieciaków w naszej rodzinie jest dwucyfrowa, więc cały dzień biegają po ogrodzie szukając zająca - przyznaje Maciej Ciesielski. - W Lany Poniedziałek kultuwujemy tradycję śmigusa-dyngusa. Wielkanoc to kolejny czas w roku, gdzie przez dwa dni spędzamy czas razem i możemy odpocząć od codziennych spraw. Szkoda, że ten czas nie trwa dłużej - dodaje M. Ciesielski.

Nie wszyscy będą mogli usiąść z rodziną...

Skoro jesteśmy przy działaczu sportowym, pora na zawodnika, ale nie piłkarza, tylko żużlowca. Pytamy 23-letniego Adriana Gałę, jednego z ulubionych zawodników kibiców czerwono-czarnych, wychowanka Startu Gniezno. - Akurat w naszym przypadku święta wielkanocne zawsze są żużlowe, nie ma tak naprawdę czasu, żeby usiąść i trochę posiedzieć z najbliższymi, trzeba dopracować motocykle, tym bardziej, że ten tydzien mamy dosyć pracowity, więc weekend będziemy mieć na przyszykowanie motocykli do poniedziałkowego Super Meczu z Unia Leszno - zaznacza Gała, który ponownie będzie chciał na stałe zadomowić się w składzie Startu, który w tym sezonie będzie występował w I lidze. Podobnie trudny los na święta czeka resztę zawodników Startu i pozostałych żużlowców, a zapewne także przedstawicieli innych dyscyplin sportowych. - Święta tak na dobre zaczynają się w sobotę, gdy idę z siostrami ze święconką - dodaje Weronika Burlaga, zawodniczka Startu. - Później robimy wspólnie z mamą i babcią jedzenie na Wielkanoc i Lany Poniedziałek. W Wielkanoc tradycyjnie zasiadamy do stołu i jemy śniadanie i cieszymy się tym dniem. Jak byłam mała, to pamiętam jak w Lany Poniedziałek polewalam się z siostrami wodą, jednak pogoda od paru lat nam na to nie pozwala

... a w poniedziałek do Czerniejewa na pochód z niedźwiedziem

Zapewne najmniej znaną osobą z całej tej grupy jest 34-letni Tomasz Ryszczuk, sołtys Gębarzewa i działacz Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Gnieźnie. - Moje święta spędzam z żoną Ewą i 3 letnim synkiem Adrianem. Staramy się co roku spotkać się z najbliższymi, czyli rodzicami i rodzeństwem. Najczęściej w święta spotykamy się u mojej mamy, Doroty lub u mamy mojej żony, Anny. Już to tak u nas jest, że wszyscy dążymy z rodzeństwem do tego, aby przyjechać do rodzinnego domu i choć w tej całej życiowej gonitwie z czasem na chwilę spotkać się razem. Bo nie ma to jak smak ulubionych potraw świątecznych przygotowanych przez mamę. Tylko w święta smakują one wyjątkowo - mówi Tomasz Ryszczuk. - W święta, gdy tylko pogoda dopisuje, staramy się dużo wspólnie spędzać czas aktywnie na różnego rodzaju wycieczkach i spacerach. W Lany Poniedziałek jedziemy do Czerniejewa, aby uczestniczyć w odbywającym się tam „Pochodzie z niedźwiedziem”, takiej lokalnej tradycji wielkanocnej odbywającej się tam co roku. Korzystając z okazji, życzę w imieniu własnym, jak i mojej rodziny ciepłych, pełnych radosnej nadziei Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, a także kolorowych spotkań z budzącą się do życia przyrodą i miłych chwil spędzonych z rodziną - dodaje.

Podziel się z nami swoimi zdjęciami ze świąt!


Nadchodzące dni to wyjątkowy czas na odpoczynek, „podładowanie akumulatorów” w naszym organizmie, co z pewnością sprawi, że z nową energią powrócimy do codziennych obowiązków. Aby utrwalić ten radosny czas, warto uwiecznić okres świąteczny na zdjęciach i podzielić się tym z nami! Możecie je wysłać na nasz adres gniezno@glos.com. Zamieścimy je na naszym portalu gniezno.naszemiasto.pl. Sprawmy, aby te parę dni obfitowało w ciekawie i kreatywnie spędzony czas, z jak najkrótszym czasem przed telewizorem, smartfonem czy laptopem. Nie pozwólmy stać się „niewolnikami” tych wszystkich sprzętów, tylko odnajdźmy w świętach to, co najważniejsze.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!