Po raz kolejny Instytut Kultury Europejskiej UAM otworzył swoje podwoje dla mieszkańców Gniezna. Noc Uniwersytetu była okazją do tego, by swoimi pasjami podzielili się przede wszystkim studenci.

Całą Noc Uniwersytetu w Gnieźnie otworzył wykład dr Katarzyny Mirgos o baskijskich czarownicach i wystawa zdjęć jej autorstwa, przedstawiających urokliwą Andaluzję. Później odwiedzający IKE mogli zwiedzić pokoje tematyczne. Studenci komunikacji europejskiej wyszli poza dziedziny, którymi zajmują się na co dzień i zaproponowali... pokój ćwiczeń. Studenckie koło Forum Romanum zachęcało do sprawdzenia swojej wiedzy ogólnej, a koła Kameleon i Peregrinus zaprosiły do świata zapachów. Jak wyjaśnia Katarzyna Kapsa, opiekun tego pokoju, wiele przypraw, które zadomowiły się w Europie przez wieki, ma bardziej egzotyczne korzenie - czego można było się dowiedzieć, a przy okazji powąchać i posmakować. Największym zainteresowaniem cieszyły się pokój zabaw dla najmłodszych, stworzony przez studentów pedagogiki - który tym razem przybrał postać indiańskiej wioski, gdzie jedna z atrakcji była możliwość zobaczenia żywych jaszczurek i węża - oraz Gnieźnieński Uniwersytet Trzeciego Wieku.

- Mamy dwa pokoje. W jednym tradycyjnie staropolskie jadło, czyli chlebek, bułeczki, gorące pyry z gzikiem, różne sałatki, marynaty, ciasta. Natomiast w drugim, zatytułowanym "Piżama party, czyli nocne życie seniora", pokazujemy, co senior może robić w nocy. Na przykład grać w karty, więc jest stół z hazardem, jest bar z nalewkami, koleżanka wróży, jest "kawiarnia pod Anatolem", są przepiękne robótki ręczne, nauka angielskiego, bo my też się uczymy, często w nocy, bo czasu nam nie wystarcza w dzień - mówi Danuta Wiśniewska, prezes GUTW.. Tutaj wejść można było tylko w stroju nocnym - piżamie lub eleganckim wieczorowym. Na tych w "dziennych" ciuszkach czekały przy wejściu płócienne tuniki.

W trakcie Nocy Uniwersytetu w Gnieźnie zaprezentowało się także stowarzyszenie Jest Nadzieja, Warto Żyć. Jego działacze przeprowadzili warsztat pod tytułem "Jak to się robi, czyli o poszukiwaniu szczęścia". Recepta na jego znalezienie nie jest wcale, jak pokazują, taka trudna.
- Przede wszystkim trzeba docenić to, co się ma, czyli życie. My z Wojtkiem [Jałoszyńskim, wiceprezesem stowarzyszenia - przyp. red.] mamy bardzo silne doświadczenia życiowe, bo ja walczyłem, Wojtek cały czas walczy z bardzo ciężką chorobą. Gdzieś w tym wszystkim trzeba szukać sensu, dla nas tym sensem ma być szczęście - mówi Adam Kaczmarek, prezes stowarzyszenia Jest Nadzieja, Warto Żyć.

Dalsze atrakcje Uniwersyteckiej Nocy to szybki kurs Flamenco, którego uczestniczy chętnie rozwijali swoje umiejętności pod okiem instruktora. Zdecydowanie największą frekwencją mogli pochwalić się natomiast osoby występujące podczas koncertu "Słowiański Korowód". Studenci z Ukrainy, Rosji, Litwy i Polski przedstawili bogaty program artystyczny, który oczarował publiczność. Było zabawnie i bardzo profesjonalnie.

Oficjalną część uniwersyteckiego święta zakończył występ kabaretu "Ogień w Szopie", którego przedstawiciele już dziś występują w Krakowie. Na auli zobaczyć mogliśmy najnowsze, niepokazywane dotąd skecze gnieźnieńskiego kabaretu.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!