Tomek uratował życie pogorzelców z ul. św. Wawrzyńca

Paweł Brzeźniak

W zeszłą środę po 12:00 w dwupiętrowym budynku na ulicy św. Wawrzyńca doszło do pożaru mieszkania. Na miejsce przyjechały dwa wozy straży pożarnej, dwie karetki oraz policja. 21-letni Tomek jako jedyny zareagował na wydobywający się dym.

Tomek uratował życie pogorzelców z ul. św. Wawrzyńca
Do pożaru doszło w pustostanie na pierwszym piętrze budynku na ul. św. Wawrzyńca. Na miejsce przyjechały służby, wobec tego ulica w stronę Słomianki była zablokowana. Z mieszkania wyciągnięto dwóch mężczyzn, których zabrano do szpitala. Policjanci wynieśli także starszą kobietę. Cała trójka nie odniosła ciężkich obrażeń. Mężczyźni, którzy trafili do karetki, mogli się poruszać przy niewielkim wsparciu ratowników medycznych. Kto wie, jak cała sytuacja mogła się zakończyć, gdyby służby przyjechały później na miejsce zdarzenia.

WIĘCEJ na temat zdarzenia.

– Jadąc ulicą Wawrzyńca zatrzymałem się na miejscu parkingowym naprzeciwko kamienicy bodajże numer 33. Odebrałem telefon. Jako osoba interesująca się bezpieczeństwem, mam nawyk oglądania sie dookoła siebie. Taki odruch – opowiada Tomek Adamczyk z Gniezna. – Spojrzałem w lewo i zauważyłem wydobywający sie dym z okien kamienicy na 1 piętrze. Bez chwili zawachania zadzwoniłem do Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Gnieźnie celem przekazania informacji. Gdyby nie fakt, że dym był intensywny i gryzący, podejrzewam, że wszedłbym zobaczyć, czy kogoś w środku nie ma.
Tomek działa w stowarzyszeniu krótkofalowców od 2016 roku. Od około roku działa w organizacji Wielkopolska Amatorska Sieć Ratunkowa. – Zajmujemy się działaniami w sytuacjach kryzysowych, takich jak nawałnica z 11 sierpnia – tłumaczy Tomek Adamczyk. – Przekazujemy informacje drogą radiową do koordynatora grupy, który przekazuje dalsze informacje jednostkom wyżej. Jako nieliczni dysponujemy sprzętem komunikacyjnym, który pozwala nam na komunikowanie sie na dalekie odległości. Jest to o tyle dobre, że w przypadku awarii systemu GSM mamy cały czas łączność – zaznacza Tomek. – Zdarzają się sytuacje, kiedy idę przez miasto, gdzie spotykam leżącą osobę, najczęściej po spożyciu. Jednakże kończy się to najczęściej interwencją policji. 21 stycznia ok. godziny 12:00 napotkałem w okolicy jeziora Winiary osobę bez kontaktu. Okazało się, że prawdopodobnie był po środkach psychoaktywnych typu dopalacze. Zawsze osoby z którymi miałem kursy medyczne mówiły, żeby nie być obojętnym na takie sytuacje. Nawet polskie prawo przewiduje sankcje za nieudzielenie pomocy medycznej – dodaje.
Na pytanie skąd wynika takie zainteresowanie względami bezpieczeństwa, Tomek Adamczyk odpowiada, że to tak, jakby zapytać piłkarza czemu gra w piłkę albo dlaczego szachista gra w szachy. – Zaczęło sie od krotkofalarstwa. Później dołączylem do Wielkopolskiej Amatorskiej Sieci Ratunkowej, czyli komórki w strukturze krotkofalarskiej działajacej w trakcie tak zwanych sytuacji kryzysowych – mówi.
Powróćmy jeszcze do działań po sierpniowej nawałnicy, o której wspomniał Tomek. – Generalnie, kiedy 11 sierpnia ustała wichura, wyszedłem zobaczyć, jak wygląda sytuacja. Okazało sie, że w miejscu mojego zamieszkania – na ulicy Kościuszki – jest kompletnie zablokowana przez powalone drzewa. Wróciłem do domu po piłę, by razem z mieszkańcami ulicy jakoś udrożnićprzejazd. Kościuszki jest główną ulicą przejazdową dla straży pożarnej i policji, więc konieczne było choćby udrożnienie jednego pasa ruchu – opisuje Tomek. – Wody mieliśmy prawie po kolana. Awaria zasilania spowodowała awarię sygnalizacji świetlnej na krzyżowce Kościuszki i Mieszka, więc konieczne było udrożnienie skrzyżowania, ponieważ kiedy ustał wiatr, ruch drogowy zaczął rosnąć i obawa była przed stłuczkami i kolizjami. Oczywiście, kiedy tylko mogę, jestem na tak zwanym nasłuchu, gdzie są podawane komuniakaty radiowe przez naszych koordynatorów. Nigdy nie rozstaję się z radiotelefonem. W pracy, w domu, w trasie, zawsze mam radiotelefon przy sobie. A tak, to w ciagu dnia obserwuję komunikaty ostrzegawcze wydane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz radary pogodowe – tłumaczy Tomek.

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

05.02.2018, 10:22

Czemu nie ma nic wspolnego z cymbalradiem?
Bo inne MHz? Podobne radia I anteny. Dx tak samo wygladaja. QSL tez. Niektorym widze na pagony narobilo bo swiezutko licencje odebrali a sami od Onwy zaczynali☺ Gimby nie znają

03.02.2018, 16:26

Nie kłóććie się o falowców. Chłopak dobrze zrobił, że straż wezwał. Falowcem jest ale przede wszystkim porządnym człowiekiem.

31.01.2018, 16:11

Zadzwonił właśnie. A to czym się zajmujemy nie ma wiele wspólnego z CB (Cymbał Radiem).

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3