Wypadek na targowisku w Gnieźnie

Podczas prac budowlanych doszło do tragedii. Wypadek na targowisku w Gnieźnie okazał się śmiertelny.

Aktualizacja na dzień 30 sierpnia:



Wypadek na budowie targowiska



Na tę chwilę prowadzone jest śledztwo pod nadzorem prokuratora Prokuratory Rejonowej w Gnieźnie.

Z niepotwierdzonych jeszcze przeze mnie informacji wynika, że pracownik został ranny i najprawdopodobniej zmarł w szpitalu. Trudno powiedzieć coś na temat okoliczności tego zdarzenia. Prokuratura Rejonowa zabezpiecza plac budowy. Chciałbym w imieniu Urzędu Miasta i inwestora tej budowy przekazać rodzinie zmarłego wyrazy ubolewania. W najbliższych godzinach na miejscu zdarzenia zjawi się Państwowy Inspektor Pracy z Poznania


– informował wczoraj Jerzy Krzymiński, inspektor nadzoru inwestorskiego tej budowy, dodając, iż "wszystkimi sprawami w tej kwestii zajmie się generalny wykonawca, któremu 12 lutego przekazaliśmy teren budowy. Generalny wykonawca odpowiada za wszystkie sprawy związane z sprawami BHP na terenie budowy".

Z ustalonych przez nas informacji wynika, że na 18-latka, pracownika firmy wykonującej rewitalizację targowiska, spadła płyta szalunkowa. Jak wynika z informacji gnieźnieńskiej policji, w pewnym momencie podczas stawiania jej pionowo na podłożu zluzował się jeden z łańcuchów mocujących i doszło do wyczepienia haka, w wyniku płyta przewróciła się przygniatając 18-letniego pracownika firmy. Mężczyzna został przewieziony w stanie krytycznym do gnieźnieńskiego szpitala. Doznał wielonarządowych obrażeń i nie było szans na uratowanie mu życia.

Przypomnijmy, ż
∨ Czytaj dalej

e rewitalizacja starego targowiska przy Placu 21 stycznia w Gnieźnie rozpoczęła się na początku tego roku. Inwestycja realizowana jest przez miasto z pożyczki w ramach unijnej pożyczki JESSICA. Budowę rozłożono na 13 miesięcy. Prace wykonuje Przedsiębiorstwo Kompleksowej Obsługi Budownictwa WEGNER Sp. z o.o z Rudek pod Trzemesznem. Mężczyzna pracował u podwykonawcy prac ze Środy Wielkopolskiej na umowę-zlecenie od dwóch tygodni.

Jak wynika z informacji przedstawionych przez Prokuraturę Rejonową w Gnieźnie, która prowadzi śledztwo w tej sprawie, sekcja zwłok 18-letniego mężczyzny odbędzie się w najbliższy poniedziałek. W tej chwili, prokuratura przystępuje do czynności w tej sprawie. – Musimy przyjrzeć się wszystkim aspektom związanym z tym zdarzeniem. Dopiero przystąpiliśmy do pracy związanej z tą sprawą, dlatego też jest jeszcze zbyt wcześnie na jakieś wnioski – informuje prokurator Radosław Krawczyk.

Komentarze (22)

avatar
avatar
matka dorosłych synów (gość)

Ktoś, kto napisał w komentarzu, że gnieźnieński szpital mu nie pomógł, bo nie potrafił- grubo się myli! W tym przypadku nie chodziło o umiejętności medyków lecz o czas i doznane obrażenia przez poszkodowanego...przykre to, kiedy przez nieodpowiedzialność ludzi doświadczonych ginie młody, niedoświadczony człowiek, przed którym było jeszcze tyle do zdobycia, do doświadczenia...

avatar
g (gość)

nie doszloby do wypadku jesli kierownicy wymieniliby zawiesia o ktorych bylo wciaz zglaszane jakies 15 razy.moj ziomek teraz nie zyje a oni zbieraja laury i maja wszystko gdzies:(

avatar
Budowlaniec (gość)

Gdyby na wszystkich budowach BHP było na tak wysokim poziomie jak na tej to moglibyśmy być z takich budów dumni. Ilekroć spoglądałem na plac budowy przez szczeliny w płocie wszyscy pracownicy noszą kaski, kamizelki, sprzęt jaki widać na budowie jest naprawdę na wysokim poziomie a maszyny obsługujące wyglądają niemal jak nowe więc nie piszcie że na budowie jest złom bo nie ma to nic wspólnego z prawdą. Miał miejsce nieszczęśliwy wypadek i tyle - na drodze też dochodzi do wypadków ale o tym się nie mówi bo to powszechne

avatar
mikserka (gość)

"w pewnym momencie podczas stawiania jej pionowo na podłożu zluzował się jeden z łańcuchów mocujących i doszło do wyczepienia haka, w wyniku płyta przewróciła się przygniatając 18-letniego pracownika firmy. Mężczyzna został przewieziony w stanie krytycznym do gnieźnieńskiego szpitala. Doznał wielonarządowych obrażeń i nie było szans na uratowanie mu życia."
Przeznaczenia nie oszukasz widocznie tak miało byc
kondolencje rodzinie

avatar
Fach (gość)

Bbrbtych gamoniu daj prace 60 ludziom to sobie tez kupisz Mercedesa cwaniaku. Kazdy wychodzi z zalozenia ze ten co ma mercedesa jest winien ale czy on widzi 60 ludzi od razu ? sami musza tez myslec to nie sa tylko rece do pracy ale kazzdy z ludzi ma jeszcze rozum tak? Kto jest od tego aby na bieżąco sprawdzać czy są zawleczki za 16 zł przecież na bieżąco to się psuje przy eksploatacji dlatego operatorzy maja zazwyczaj na wymianę ale musi zgłaszać to hakowy czyli ten młody człowiek który musiał widzieć ze tego nie ma lub pękło zabezpieczenie być może podczas tego transportu. Koparki kolowe FAchowcy rownież służy do przenoszenia ładunków o czym mówi DTR maszyny. TakZe laicy nie powinni w ogóle się wypowiadać na ten temat

avatar
fari (gość) anonim

pracuje na budowie i rożne wypadki widziałem ale tez trzeba uwazac co sie robi gdyby stał obok płyty szalunkowej a nie naprzeciw nie doszłoby do tak strasznej tragedi,wyrazy wspułczucia dla rodziny i mam nadzieje ze ktos odpowie za ten wypadek .

avatar
bbrbutch (gość)

Wyrazy współczucia dla wszystkich znających Patryka.
Prawdę powiedzą wam tylko pracownicy budowy,to skandal,wystarczyło założyć specjalne zabezieczenia na zawiesia,które kosztują około 16zł.Ale poco?Zresztą MAMUTY przestawia się dzwigiem a nie koparką,no ale dzwig też kosztuje.Najważniejsze,żeby szef miał najnowszego Mercedesa.Znajdą kozła ofiarnego w postaci jakiegoś brygadzisty albo majstra i sprawa umrze śmiercią nauralną.A ludzie i tak będą robić co im będą kazali bo na ich miejsce są następni

avatar
jerzy (gość)

No i pewnie pracował za 5zl na godz. kto dopuscil go tak mlodego bez doswiatczenia do takiej pracy bez przeszkolenia doswiatczenia zobaczymy czy organy scigania sie sprawdzom czy pujdzie koperta

avatar
jerzy (gość) anonim

Pracowalem na nie jednej budowie stan tech dzwigow w oplakanym stanie jakie majom prywaciarze a liny ciekawe czy byly atestowane gdzie inspektorzy na budowach dojebac za to prywaciarzom bo dlanich tylko kasa szmaciarze

avatar
Jonh (gość)

jak płyta szalunkowa mogła się sama odhaczyć? Co on robił pod tą płytą? W innym szpitalu by mu pomogli ale w Gnieźnie nie ma kto... albo kazali mu czekać za swoją kolejką...

Wybierz kategorię