Powiat nie chce podjąć współpracy z Caritasem. Co stanie się z matkami i ich dziećmi ?

2012-10-11 11:59:08

Tylko do końca roku będzie działać Dom Matki i Dziecka prowadzony przez gnieźnieńską Caritas. Po 1 stycznia dziewczyny muszą szukać innego schronienia. Kiedy podopieczne placówki dowiedziały się co ich czeka były w szoku. Była histeria, płacz i pytanie "co z nami będzie". O tym, że będą musiały poszukać nowego domu nie jest winą Caritas, ale ustawy, która mówi, że od 1.01 2013 r. niepubliczne placówki opiekuńczo-wychowawcze mogą działać tylko na zlecenie powiatu na terenie którego funkcjonują.

- Do tej pory nasza placówka była finansowana przez powiat poznański. Wg nowego prawa w przyszłym roku umowę możemy podpisać tylko z powiatem gnieźnieński, ten jednak nie jest zainteresowany współpracą, przedstawia przy tym argumen-ty, z którymi nie do końca się zgadzam - mówi ks. Krzysztof Stawski, dyrektor Caritas.
Lada moment będzie trzeba zacząć szukać podopiecznym nowych domów. To jak podkreśla ks. Stawski, tylko jeden problem.

Jedną z jego wychowanek jest Daria Świderska, która mieszka ze swoją córeczkę. Do Gniezna przyjechała z Szamotuł.
- Mieszkam w domu już dwa lata. Jest mi tu bardzo dobrze. Mamy zapewnioną wszelką pomoc. Kiedy idziemy do szkoły nasze dzieci mają opiekę - mówi Daria. - Opuszczenie tej placówki będzie dla nas naprawdę trudne. Po raz kolejny będziemy miały nowe otoczenie, nową szkołę. W moim przypadku będę musiała szukać nowego miejsca na odbycie praktyk. Jestem w drugiej klasie technikum gastronomicznego, zostały mi dwa lata nauki, bardzo chciałbym ją kontynuować w tej samej szkole - dodaje.

- Dyrektor Caritas, ksiądz Krzysztof Stawski, tłumaczył na ostatniej sesji, że powiat musiałby tylko zabezpieczyć 400 tys. w swoim budżecie na funkcjonowanie tego domu. Prosiłem więc żeby zrobić kalkulacje czy mamy takie środki. Nie wykazano jednak zainteresowania tym pomysłem. Dla mnie ta cała sytuacja jest bardzo niezrozumiała. Widzę wielką niechęć do tej sprawy zarówno ze strony starosty, zarządu jak i całej koalicji. Nie chcą oni pomóc podopiecznym Caritas. Czuję się bardzo zażenowany, tym jak na ostatniej sesji ten temat został zepchnięty na margines. Ksiądz Stawski został bardzo brzydko potraktowany. Odbyło się to na zasadzie - ksiądz wie jakie mamy zdanie na ten temat, ponieważ dostał pismo i nic się w tym temacie nie zmieniło. Rozmawiałem z paniami, które pracują w tym domu. Mówiły mi o tym jak bardzo jest on im potrzebny. Bardzo mi wstyd, że jestem radnym Rady Powiatu, który odmówił pomocy Caritas - mówi Marcin Makohoński, radny Rady Powiatu (PiS).

Więcej na ten temat w piątkowym numerze Gnieźnieńskiego Tygodnia .

Jesteś na profilu k.pomeranek - stronie mieszkańca miasta Poznań. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj