18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Biorą tabletki na kaszel bez recepty, żeby mieć "odlot"

Iza BudzyńskaZaktualizowano 
Tabletki dostępne bez recepty nastolatki traktują jak tani narkotyk
Tabletki dostępne bez recepty nastolatki traktują jak tani narkotyk Archiwum Polskapresse
Młodzi ludzie biorą tabletki na kaszel bez recepty, by się nimi odurzać. Na alarm biją zajmujący się sprawami nieletnich policjanci. Zdarza się w Gnieźnie, że do sięgania po takie środku przyznają się nawet 11- czy 12-latki. Nastolatkowie z zatruciami po przedawkowaniu leku trafiają do szpitala.

Coraz więcej nastolatków, a nawet dzieci, odurza się tabletkami na kaszel - alarmuje gnieźnieńska policja. Takie działanie wywołuje główny składnik leku: dekstrometorfan, oddziałujący na układ nerwowy. Po tabletki sięgają z ciekawości. Nie zdają sobie sprawy ani ze skutków jednorazowego przedawkowania, ani z tego, że wiele leków przyjmowanych przez długi czas w nadmiarze i bez konsultacji może prowadzić do poważnych problemów.

Nie wszyscy farmaceuci sprzedają tabletki młodym ludziom bez zadawania pytań. Jednak młodzież, która chce w ten sposób eksperymentować, stara się w kolejnych aptekach kupować mniejsze ilości. Najczęściej tabletki zażywają w grupie.

- To są już dzieci jedenasto- dwunastoletnie, uczniowie szkół podstawowych - alarmuje asp. szt. Aldona Nowak, szefowa policyjnego Zespołu Prewencji Kryminalnej, Nieletnich i Patologii. - Biorą z ciekawości, bo ktoś im powiedział. Dzieci z objawami zatrucia trafiały do szpitala z zaburzeniami krążenia, oddychania. Przyznawały się do zażycia dużej dawki leku przeciwkaszlowego.

Na forach internetowych nastolatki opisują swoje doświadczenia. Niektórzy biorą po kilkanaście i więcej tabletek na raz.

Lek. med. Ewa Jachimczyk, ordynator oddziału dziecięcego gnieźnieńskiego szpitala o zażywaniu przez młodzież tych leków:

- Zatrucia substancjami psychoaktywnymi, spożytymi celowo stanowią dość częstą przyczynę hospitalizacji na Oddziale Dziecięcym szpitala w Gnieźnie. Od kwietnia 2013 przyjęliśmy czternaścioro nastolatków po spożyciu różnych substancji, w tym pięcioro dzieci po dextrametorfanie.
Objawy i skutki zależą od spożytej dawki, indywidualnej reakcji i ewentualnego równoczesnego zażycia innych substancji. Występuje odurzenie w różnym stopniu, pobudzenie, euforia, poczucie ,,zjednoczenia ze światem”, potem dołączają się halucynacje, silny świąd, zaburzenia koordynacji, równowagi, zaburzenia emocji, zachowania agresywne aż do zagrażających życiu drgawek, śpiączki i depresji oddychania.
Dextrometorfan staje coraz częściej spożywaną substancją psychoaktywną, nie tylko z powodu „mody” ale głownie dlatego, ze jest łatwo dostępny (jest składnikiem wielu leków sprzedawanych bez recepty) i stosunkowo tani. Należy zastanowić nad ograniczeniem możliwości zakupu leku bez recepty. Z medycznego punktu widzenie leki przeciwkaszlowe nie leczą żadnej choroby przebiegającej z kaszlem , łagodzą jedynie objawy.
Dane z ostatnich lat pokazują, że różnorodność substancji psychoaktywnych lawinowo wzrasta.
Należy mieć świadomość ograniczonych możliwości diagnostycznych u pacjenta przywiezionego do szpitala w stanie zagrożenia życia (nie każdą substancję można wykryć dostępnymi badaniami toksykologicznymi) co może skończyć się nieudzieleniem skutecznej pomocy medycznej.

Aldona Nowak przyznaje, że problemem jest łatwa dostępność tych środków. Myśli nad konkretnymi działaniami profilaktycznymi - w których dużą rolę odgrywałyby rozmowy z farmaceutami. Policjantka ma nadzieję, że czasem zwykłe pytania, po co kupującemu ten lek i czy rodzice kazali mu je kupić mogą spłoszyć, sprawić, że zrezygnuje. Ostrzega też rodziców, by zwracali uwagę na to, w jakim stanie ich dzieci wracają ze spotkań z kolegami czy ze szkoły - bo zdarza się, że używek próbują po lekcjach.

Ordynator oddziału dziecięcego w gnieźnieńskim szpitalu, Ewa Jachimczyk, przyznaje, że jakimi konkretnie środkami odurza się młodzież to kwestia techniczna, przede wszystkim chodzi tutaj o problemy społeczne. Według Zofii Komosińskiej, kierownik Miejskich Świetlic Socjoterapeutycznych, po używki sięgają często nastolatki, których rodzice są zawsze nieobecni, nie rozmawiają z nimi.

- Bardzo nas cieszy, że na niepokojące sygnały, kiedy dziecko dziwnie się zachowuje, jest rozdrażnione, pobudzone, reagują nauczyciele, opiekunowie - mówi A. Nowak. Przyznaje, że zgłaszają się po pomoc także rodzice nastolatków. - Kiedy dziecko z takim problemem trafia do nas, jest pod kompleksową opieką lekarzy, psychologów - dodaje.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3