Dzikie wysypiska nadal są problemem na terenie miasta [FOTO, FILM]

Paweł Brzeźniak
Paweł Brzeźniak
Dzikie wysypiska nadal są problemem na terenie miasta
Dzikie wysypiska nadal są problemem na terenie miasta Paweł Brzeźniak
Udostępnij:
Mimo licznych interwencji Straży Miejskiej oraz wykorzystania fotopułapek, niektórzy mieszkańcy Gniezna nadal pozbywają się odpadów w sposób nielegalny, podrzucając je na tereny publiczne lub prywatne.

Od stycznia do lipca 2019 r. Straż Miejska w Gnieźnie przeprowadziła prawie 250 interwencji związanych z ujawnionymi podczas patrolu oraz na zgłoszenia mieszkańców wykroczeniami dotyczącymi podrzucania śmieci na terenach publicznych, terenach prywatnych oraz zaśmiecania przestrzeni publicznej. Zdołano ustalić 31 sprawców, na których nałożono mandaty karne w łącznej kwocie ponad 3,5 tys. złotych. Nie stosowano pouczeń. Wobec 6 sprawców skierowano wnioski o ukaranie do sądu. Warto tu zaznaczyć, że maksymalna wysokość mandatu, jaki może nałożyć na sprawcę Straż Miejska to 500 zł. W przypadku skierowania sprawy do sądu, maksymalna możliwa grzywna to 5 tys. zł.

Wśród nielegalnie śmiecących, znajdują się nie tylko osoby fizyczne, ale także niektóre lokalne firmy. Tym ostatnim, Urząd Miejski zwraca uwagę, że Miasto Gniezno odpowiada wyłącznie za odpady komunalne odbierane od mieszkańców – nie odpowiada natomiast za odpady powstające w przedsiębiorstwach. Przedsiębiorców obowiązują natomiast osobne zasady gospodarowania odpadami. Dla nie znających jeszcze tych przepisów, Urząd Miejski przygotował specjalną ulotkę informacyjną.

W całym 2018 roku SM przeprowadziła łącznie 559 interwencji związanych z nielegalnym wyrzucaniem odpadów. Ustalono 104 sprawców, z których 82 ukarano mandatami na kwotę 11 650 złotych. Wnioski o ukaranie 10 sprawców skierowano do sądu.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MaxSegegatus
W krajach Unii Europejskiej comiesięczne opłaty obywatelskie za śmieci zasilają lokalne administracje samorządowe które budują i utrzymują publiczne systemy gospodarki odpadami komunalnymi. Jest to tak zwany system naturalnego monopolu gminnego określany jako "in house". Osiągnięcia tego systemu, w którym tylko 10 procent odpadów trafia na składowanie - są podstawą unijnych wymogów dla całej Wspólnoty Europejskiej. U nas aferałowie uparli się aby comiesięczne opłaty polskich rodzin omijały samorządy i zasilały fundusz zysków firm kręcących lody na śmieciach. Wizytówką polskiej gospodarki odpadami są dzikie wysypiska lub płonące odpady na hałdach i w halach... Ekspert ze Szwecji a więc ze wzorcowego kraju wyznaczającego standardy dla całej Unii stwierdza: „fundamentalne znaczenie w sukcesie gospodarki municypalnej ma fakt - że w Szwecji, Danii, Niemczech, Austrii, Holandii, Belgii i w pozostałych krajach „starej Unii” w których system zadań publicznych realizowany jest przez spółki komunalne, w ramach in-house jest zdecydowanie tańszy. DLATEGO, ŻE Z SAMEJ DEFINICJI SPÓŁKI GMINNE POWINNY BYĆ NON PROFIT, BEZZYSKOWE. W związku z tym, to samo z siebie powinno prowadzić do sytuacji, gdzie na takim rozwiązaniu mieszkaniec gminy tylko zyskuje”…

Mimo tej prostej i trafnej diagnozy ilustrującej to że wpuszczenie czynnika chciwości do usług komunalnych w odpadach generuje nieustający czynnik wzrostu comiesięcznych opłat polskich rodzin – nadal wielu rżnie głupa, że wystarczy dobrze napisana specyfikacja przetargowa na wyłonienie operatora kręcenia lodów na comiesięcznych opłatach mieszkańców… Jeśli jedynym zadaniem gmin i ich związków jest ogłaszanie przetargów na wyłanianie tych co chcą wygodnie żyć z comiesięcznych opłat polskich rodzin - to mamy niekończący się wyścig cen według scenariusza - pb.pl/czarna-wizja-smieciowa-691523 … Elementami tego scenariusza są liczne pożary odpadów na składowiskach i w halach – bo to daje dodatkowe dochody od ubezpieczycieli… Porzucone „niczyje” odpady usuwane na koszt podatnika – to też zjawisko nieznane w innych krajach Europy… Miejmy nadzieję, że w następnej kadencji rząd zajmie się implementacją unijnych zasad systemowych polegających na przejęciu gospodarki odpadami przez zakłady użyteczności publicznej non-profit i wyeliminowaniu czynnika chciwości - tak jak jest to w krajach których osiągnięcia wyznaczają standardy w tej dziedzinie dla całej Europy…
Dodaj ogłoszenie