Gniezno: Dyrektor teatru na stanowisku tylko do końca sierpnia. Potem przyjdzie nowa osoba

Karolina Barełkowska
Tomasz Szymański przestaje pełnić funkcję dyrektora teatru w Gnieźnie. Na tym stanowisku zasiadał od 1990 roku

Dyrektor placówki im. Aleksandra Fredry swoją funkcję będzie pełnił do końca sezonu artystycznego, czyli do końca sierpnia. Następnie jego miejsce zajmie nowa osoba.
Obecnie został ogłoszony konkurs na dyrektora teatru w Gnieźnie. Dokumenty do Urzędu Marszałkowskiego mogą wpływać do 9 maja. Od tego dnia po 60 dniach ma zostać wyłoniony nowy prowadzący placówkę im. Aleksandra Fredry. Jak nam się udało dowiedzieć, do 12 kwietnia, do urzędu nie wpłynęła jeszcze żadna oferta.
Anna Parzyńska-Paschke, rzecznik prasowy Marszałka Województwa Wielkopolskiego, informuje, że konkurs na dyrektora teatru musiał zostać ogłoszony ze względu na przepis z dnia 31 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej.
- Dyrektorzy samorządowych artystycznych instytucji kultury, którzy zostali powołani na stanowiska przed dniem 1 stycznia 2012 r. na czas nieokreślony, pozostają na nich nie dłużej niż rok od wejścia w życie ww. ustawy, tj. do 1 stycznia 2013 r. Niepowołanie w tym czasie na stanowisko dyrektora na czas określony jest równoznaczne z odwołaniem go z upływem roku od dnia wejścia w życie ustawy nowelizującej, tj. z dniem 1 stycznia 2013 r. Ponadto nowelizacja wprowadziła zasadę powoływania dyrektorów na czas określony, od 3 do 5 sezonów artystycznych - informuje.
Obecny dyrektor (pełni tę funkcję od 1990 roku) zauważa, że marszałek mógł z nim podpisać nową umowę już na czas określony.
Z jakichś powodów nie zdecydował się jednak na takie rozwiązanie.

Kiedy dowiedzieliśmy się o konkursie na dyrektora gnieźnieńskiego teatru, zapytaliśmy pracowników Urzędu Marszałkowskiego czy powodem jest rezygnacja obecnego dyrektora, czy też może jego odwołanie. - Ani nie zrezygnował, ani nie został odwołany. To ostatnie następuje najczęściej w wyniku złego zarządzania placówką przez jej szefa. W tym wypadku nie można panu dyrektorowi zarzucić żadnych uchybień w administrowaniu Teatrem in. A. Fredry w Gnieźnie. O żadnym odwołaniu nie ma więc mowy - odpowiedziała nam Anna Parzyńska- Paschke.

Tomasz Szymański w rozmowie z nami przyznał, że nie będzie startował w konkursie, dodał również, że po tylu latach żal mu opuszczać gnieźnieński teatr. - Za około rok będę posiadał uprawnienia emerytalne, dlatego do tego czasu urząd zaproponuje mi jakieś stanowisko, nie wiem jeszcze jakie - mówi dyrektor. - Jestem dyrektorem tak długo, że wszyscy już wiedzą w jaki sposób pracuję, jaką mam koncepcję. Co więc miałbym nowego zaproponować komisji?- zastanawia się Tomasz Szymański.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie