Gniezno. Kaplica na Grzybowie nie została ustanowiona za wiedzą i zgodą prymasa

Paweł Brzeźniak
Paweł Brzeźniak
Gniezno. Kaplica na Grzybowie nie została ustanowiona za wiedzą i zgodą prymasa
Gniezno. Kaplica na Grzybowie nie została ustanowiona za wiedzą i zgodą prymasa Paweł Brzeźniak, FSSPX
Kuria informuje, że kaplica Bractwa św. Piusa X pw. Matki Bożej Dobrej Rady, mieszcząca się przy ulicy Grzybowo w Gnieźnie, nazywana w mediach także „kaplicą rzymskokatolicką” lub „kaplicą” nie została ustanowiona za wiedzą i zgodą prymasa

- Księża lefebryści, którzy sprawują tam liturgię, czynią to bez wiedzy Księdza Prymasa, a ich status prawny w Kościele rzymskokatolickim nie jest uregulowany. Wiernych, którzy pragną brać udział w tzw. Mszy trydenckiej, prosimy o uczestniczenie w tej liturgii w ośrodkach specjalnie ustanowionych w tym celu przez Księdza Prymasa

- przekazał ks. Zbigniew Przybylski, wikariusz generalny Archidiecezji Gnieźnieńskiej.

W wydanym oświadczeniu kurii czytamy, że prymas "wyraził zgodę na celebrację tzw. mszy trydenckich w czterech ośrodkach Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Są nimi Gniezno, Inowrocław, Września oraz Pobiedziska".

- W Gnieźnie te Msze święte za zgodą Księdza Prymasa są sprawowane tymczasowo w kaplicy kościoła pw. Chrystusa Wieczystego Kapłana na Osiedlu Grunwaldzkim, w drugą niedzielę każdego miesiąca o godz. 15.00. Docelowo będą one sprawowane w kościele rektorskim pw. św. Jerzego w pobliżu katedry

- informuje ks. Przybylski.

Kaplica pw. Matki Bożej Dobrej Rady w całości powstała z inicjatywy i prywatnych środków mieszkańców i znajduje się w prywatnej kamienicy. 25 maja tego roku ks. Karol Stehlin FSSPX dokonał jej uroczystego poświęcenia. Na razie msze św. są odprawiane co niedzielę.

- Powstania kaplicy Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X w Gnieźnie na ul. Grzybowo 36 nie należy rozpatrywać w kategoriach buntu wobec Jego Ekscelencji Prymasa Polski Abp Wojciecha Polaka, ani żadnego innego hierarchy. W każdej Mszy odprawianej w kaplicy na Grzybowie modlimy się za Papieża Franciszka i księdza Prymasa. Powstanie tej kaplicy jest podyktowane pragnieniem wierności Kościołowi, jego nauce i Mszy św. Bo czy nauka i Msza św., które tak długo były dobre i wydały tak wielu świętych, mogą być teraz złe?

- mówi w rozmowie z nami ks. Dawid Wierzycki FSSPX.

Jak przekazał ks. Wierzycki, "Bractwo Kapłańskie św. Piusa X jest zgromadzeniem księży i zostało założone przez abpa Marcelego Lefebvre’a w święto Wszystkich Świętych 1970 r. Jako takie, zostało uznane przez bpa Franciszka Charrière’a, ordynariusza szwajcarskiego Fryburga. Przez uznanie odpowiednich władz kościelnych Bractwo stało się dziełem Kościoła. 18 lutego 1971 r. zgromadzenie otrzymało list pochwalny od prefekta rzymskiej Kongregacji ds. Duchowieństwa, kard. Jana Józefa Wrighta. Priorytetowym celem Bractwa jest wychowywanie dobrych kapłanów, którzy będą wierni tradycyjnej liturgii Kościoła oraz niezmiennej wierze katolickiej".

- Założenie Bractwa związane było z rewolucją, jaka ogarnęła Kościół w drugiej połowie XX w, powodując przejęcie Soboru Watykańskiego II przez frakcję modernistyczną, co poskutkowało rozprzestrzenieniem się nauk sprzecznych z dotychczasowym stanowiskiem Kościoła, m.in. fałszywie pojętego ekumenizmu, wolności religijnej, kolegializmu, błędnego pojęcia tradycji oraz pochwały ducha tego świata wraz z kultem człowieka. Przyniosły one upadek moralności oraz dyscypliny wśród kleru diecezjalnego i w zakonach. Całkowita dewastacja liturgii przez wprowadzenie sprotestantyzowanego rytu na podobieństwo rytu Tomasza Cranmera, przywódcy reformy anglikańskiej, osłabiła wiarę w ofiarniczy charakter Mszy św. oraz w prawdziwą, rzeczywistą i substancjalną obecność Pana Jezusa w Sakramencie Eucharystii. W obliczu tej rewolucji księża Bractwa pragnęli zachować wierność dotychczasowej nauce i liturgii Kościoła, widząc w tym drogę do uświęcania się i dawania Kościołowi świętych kapłanów

- opisuje ks. Dawid Wierzycki FSSPX.

-

Ta wierność została ukarana próbą rozwiązania Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X w 1975 r. Należy je uznać za nieważne z dwóch przyczyn: Po pierwsze, sposób w jaki zostało przeprowadzone nie odpowiadał normom prawa kanonicznego. Po drugie, jedynym jego powodem była wierność naszego zgromadzenia wierze katolickiej i tradycyjnej Mszy św. Pamiętajmy, że hierarchowie otrzymali od Zbawiciela swą władzę po to, by bronić wiary. Jeśli to czynią, to jesteśmy winni im posłuszeństwo, natomiast jeśli nadużywają tej władzy do niszczenia Kościoła i nakazywania rzeczy sprzecznych z wiarą, nie można być posłusznym. Mając to na uwadze oraz zważywszy, że celem i istotą prawa kościelnego jest zasada „salus animarum suprema lex – zbawienie dusz najwyższym prawem”, Bractwo nie zaprzestało swojej działalności. Wspomniana powyżej rewolucja wprowadziła Kościół w poważny kryzys, a tym samym spowodowała stan poważnej wyższej konieczności, w którym zagrożone jest najważniejsze dobro wielu dusz – wiara i moralność. Zwyczajne normy prawne są przewidziane dla stanu zwyczajnego. W stanie wyższej konieczności są one nieadekwatne do zaistniałej nadzwyczajnej sytuacji. Trzeba wtedy sięgać do nadzwyczajnych zasad, na podstawie których działa Bractwo. To właśnie dlatego kaplice i duszpasterstwa powstają bez zgody miejscowych ordynariuszy. Bowiem nie zostałaby ona wydana. Dlaczego? Tu należy powrócić do przyczyny sporu – chęci zachowania wierności Kościołowi i odrzucenia rewolucji toczącej Kościół. Na to wciąż nie ma zgody. Należy mieć świadomość, że posłuszeństwo i wierność Kościołowi nie ograniczają się do ostatnich 50 lat, ale obejmują Kościół na przestrzeni setek lat jego istnienia. Natomiast ostatnie pół wieku stoi w sprzeczności wobec przeszłości Kościoła, jego magisterium, jego dyscypliny i jego liturgii.

Obecnemu stanowi wyższej konieczności trudno dziś zaprzeczyć. O kryzysie mówi sam papież emeryt Benedykt XVI w swym liście z 2019 r. A z roku na rok jest coraz gorzej. Troskę o cześć dla Stwórcy zastępuje troska o stworzenie ze swoistą teologią ekologii. Próby dopuszczania do sakramentów osób żyjących w ciągłym grzechu. Próby błogosławienia par jednopłciowych. Próba zmiany oblicza Kościoła przez drogę synodalną. Porzucenie wiernych przez pasterzy w ciągu ostatniego półtora roku. Coraz to nowe skandale moralne, mające miejsce wśród kleru. Czyż nie jest to związane z kryzysem kapłaństwa, niezrozumieniem własnej tożsamości? Potrzebujemy dziś świętych kapłanów, a takich może zrodzić jedynie wierność tradycyjnej nauce, dyscyplinie i liturgii Kościoła Świętego. Rozwiązaniem tego kryzysu nie jest dopuszczenie tu i ówdzie do celebracji tradycyjnej Mszy Świętej. Ten gest podyktowany jest najczęściej strachem przed odpływem wiernych do kaplic Bractwa, a nie dobrem dusz

- dodaje ks. Dawid Wierzycki FSSPX.

Zakaz handlu w niedzielę. Co się zmieni?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie