Gniezno. Karolina Koszela spotkała się z mieszkańcami

Paweł Brzeźniak
Paweł Brzeźniak
Udostępnij:
Gniezno. Karolina Koszela spotkała się z mieszkańcami we wtorkowy wieczór, 14 grudnia 2021 roku w Centrum Kultury eSTeDe w Gnieźnie.

Karolina Koszela – sportowiec i trener personalny. W 2002, 2003, 2007 roku została mistrzynią Polski, w 2006 roku mistrzynią Europy. Karolina jest również bardzo zaangażowana w trenowanie młodych zawodników.Mistrzyni Świata WPA w Trójboju (2017), Wielokrotna Mistrzyni Polski i Europy w boksie (2001-2015), Mistrzyni Polski Strong Woman (2015-2017). W roku 2011 została „Sportowcem Roku”.

Od 2015 roku brała udział w zawodach Strong Woman, w których osiągała Mistrzostwo Polski. W chwili obecnej jest dziesiątą najsilniejszą kobietą na świecie – Mistrzostwa Świata Strong Woman Arnold Classic w USA. W 2017 roku, po raz pierwszy, wzięła udział w zawodach trójboju siłowego, który ostatecznie wygrała, zdobywając tytuł Mistrzyni Świata WPA.

- Trafiłam na salę, bo wtedy to była jedyna darmowa sekcja. Zawsze mówię, że pochodzę z biednej rodziny, nie było mnie stać, żeby opłacać jakieś zajęcia, a chciałam coś trenować. Poszłam tam, ówczesny trener Czesław Kozłowski nie wyrzucił mnie z sali, kazał przychodzić. Może nikt się nie spodziewał, że osiągnę wyniki i do jakiegoś pułapu dojdę, ale to dzięki niemu mam to, co mam

- przyznaje.

Karolina Koszela przyznaje, że kiedy w wieku 19 lat postanowiła trenować boks, nikt jej nie krytykował, żartów nie było zbyt dużo. Ale też z początku mało kto traktował jej nowo odkryte zajęcie poważnie. Srebrny medal przywieziony z pierwszych mistrzostw był zdziwieniem. Dodaje jednak, że trafiła na ludzi, którzy nigdy nie blokowali jej dalszej drogi, nie zabrakło życzliwych, gotowych wspierać.

Wychowanka Stelli Gniezno, wielokrotna mistrzyni Polski i mistrzyni Europy, przyznaje, że boks to sport jak każdy inny. Nie uważa też, żeby boks kobiecy różnił się od tego w męskim wydaniu. Chodzi tu, jak zaznacza K. Koszela, o wyładowanie się i sprawdzenie, podobnie jak w innych dyscyplinach.

- Mój trener kiedyś powiedział, że moje życie jest sinusoidą. Nie potrafię działać w rutynie i nudzie. Lubię zmiany, kiedy coś się dzieje. Nie lubię zakazów i ograniczeń. Nie mam marzeń, twardo stąpam po ziemi, mam wyłącznie cele. Lubię jasno, czytelnie i konkretnie - taka jestem. Zdarzały mi się w życiu potknięcia i problemy - jak każdemu. Nie siadałam i nie rozpaczałam, tylko próbowałam coś z tym zrobić. Podchodzę do życia w taki sposób, że jeśli coś mi w życiu nie wyszło, to znaczy, że to nie było dla mnie. Nie załamuję się. Np. przy organizacji Biegu Królika musiałam nauczyć się specyfiki organizowania tego typu zawodów. Mój klub, Dynamic Strong, to moje marzenie. Byłam na tyle bezczelna, że chciałam i to zrobiłam. Jeśli chodzi o boks, to mam już swoje lata i wiadomo, że wielkim zawodnikiem już nie będę. Wciąż jednak staram się tym bawić. Teraz wracam do mojego trenera Roberta Matłoki, który bardzo mnie wspomagał w latach, kiedy byłam czynnym zawodnikiem. Do tego dochodzi współpraca z Łukaszem Bosackim z MMA Witkowo, dzięki któremu zaczynam poznawać nowe sztuki walki, takie jak MMA czy ju-jitsu. Z nim wycisk nieraz jest straszny, ale ja to lubię, liczę się z tym, wiem, z czym "to się je" i ja tak chcę. W przypadku organizacji zawodów dla dzieci sprawia mi to ogromną frajdę. Lubię pokazywać dzieciom świat i dawać możliwości

- powiedziała Karolina Koszela.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Pamiątki po rotmistrzu Pileckim

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie