Kolejna edycja nocnej zadyszki w Gnieźnie

Magdalena Smolarek
Udostępnij:
Ponad 200 biegaczy wzięło udział w kolejnej edycji Nocnej Zadyszki w Gnieźnie. Uczestnicy tego charytatywnego biegu zbierali pieniądze na chore na mukowiscydozę dzieci

Kolejna edycja nocnej zadyszki w Gnieźnie

W sobotę wieczorem odbyła się kolejna już Nocna Zadyszka nad jeziorem Jelonek. Ostatni majowy bieg z tego cyklu zgromadził sporą, bo ponad 140-osobową ekipę biegaczy z Gniezna i okolic.

Podobnie jak podczas majowej edycji także i teraz uczestnicy mogli pobiec na dwa dystansy - 5 i 10 kilometrów, niektórzy rozświetleni mnóstwem światełek, odblasków, latarek i innych, by, jak podkreślali organizatorzy, było ich widać.

- Nasze wydarzenie cieszy się ogromnym zainteresowaniem osób z Gniezna i okolic. Tym razem pobijemy kolejny rekord frekwencji, bo tylko internetowo zapisało się 215 osób, a wiem, że dziś przyszło ich jeszcze więcej - mówił przed biegiem Michał Koszela, organizator biegu.

Oprócz dobrej zabawy na świeżym powietrzu bieg ma też charytatywny cel. Biegacze wzięli w nim udział dla dwóch dzielnych zawodniczek - Oli i Jagody, które na co dzień dzielnie walczą z nieuleczalną chorobą - mukowiscydozą, a ich terapia i walka z chorobą jest bardzo kosztowna.
- Cały czas wspieramy ludzi chorych na mukowiscydozę, to jest bardzo ważne. Ostatnio w internecie pojawiła się taka fajna akcja #NieWidaćPrawda, która uzmysławia ludziom, że tej choroby nie widać na zewnątrz, a ona ciągle jest i zabiera sporo z życia - dodaje Michał Koszela.

W dzisiejszej kolejnej edycji Nocnej zadyszki, jak wspominał organizator biegu, wzięło udział ponad 200 biegaczy w różnym wieku.
- My całą rodziną biegniemy dla Oli. Takie imprezy to dobry pretekst do zrobienia czegoś dobrego dla innych, ale też możliwość spotkania się z różnymi ludźmi. Na co dzień jest głównie praca i praca, więc trzeba czasem trochę wyrwać się do ludzi - powiedział nam pan Bartosz Bruch, który pobiegł dzisiaj ze swoją 5-osobową rodziną.

Wśród biegaczy znalazły się także Królewskie Morsy Gniezno.
- Sami staramy się organizować u nas na plaży różnego rodzaju wydarzenia, ale też z przyjemnością aktywnie włączamy się w przeróżne akcje charytatywne. Część z nas nie może biegać, ale zapisaliśmy się, jesteśmy tutaj i niektórzy z nas, symbolicznie, przejdą jedno okrążenie, inni - kilkanaście osób postara się pobiec - skomentował swój udział Waldemar Rychert, jeden z Królewskich Morsów Gniezno.

Królewskie Morsy Gniezno zapraszają także na bardzo ciekawe wydarzenie, jakie będzie miało miejsce już 7. grudnia, od 17:00 do 18:00, podczas Jarmarku Bożonarodzeniowego, na gnieźnieńskim rynku. - Będziemy kąpać się w specjalnie przygotowanym basenie straży pożarnej i już 40 osób od nas zgłosiło chęć udziału w tym niecodziennym zdarzeniu. W trakcie tego morsowania będą 2 tury wchodzenia do wody, a także dodatkowo wszyscy chętni będą mogli dowiedzieć się na czym polega morsowanie, jak można zacząć - zachęcał Waldemar Rychert.

Na wszystkich uczestników, którym udało się dobiec do mety czekała rozgrzewająca herbata i coś słodkiego, a także pamiątkowe medale.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie