Kultura okiem artysty i radiowca. Do Gniezna zawitał Artur Andrus

Mikołaj Stopczyński
Mikołaj Stopczyński
Mikołaj Stopczyński
Na zaproszenie Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna do Pierwszej Stolicy przybył Artur Andrus. O swoich historiach z Marią Czubaszek, pracą w radiowej Trójce czy tworzeniu piosenek opowiedział na spotkaniu autorskim w Teatrze Fredry.

Artur Andrus szerszej publiczności znany jest przede wszystkim jako dziennikarz radiowy i telewizyjny, związany od lat z programem "Szkło kontaktowe" na TVN24, dawniej z radiową Trójką, a obecnie RMF Classic. Prowadzi także liczne gale, widowiska, najczęściej związane z polską sceną kabaretową. W ramach spotkania autorskiego "Niedomówienia Artura Andrusa" pojawił się jednak przede wszystkim jako autor książek, wierszy i piosenek. Spotkanie zaczęło się od poznania genezy związków dziennikarza ze swoim zawodem.

- Wszystko właściwie, co się zaczęło w moim życiu takiego okołoartystycznego, zaczęło się od radia. Zacząłem pracę w radiu jeszcze na studiach dziennikarskich, a potem okazało się, że mnie nie interesuje takie typowe dziennikarstwo, to znaczy nie bardzo potrafię czytać poważne serwisy, prowadzić poważne imprezy - rozpoczął swoją opowieść Artur Andrus.

Wśród licznych anegdot często przewijały się te związane z postaciami, które silnie wpłynęły na twórczość i działalność Andrusa: późniejsza wielokrotna współpracowniczka Maria Czubaszek i Wojciech Młynarski, z którym dziennikarz przeprowadził pierwszy wywiad w ramach studenckiego zaliczenia. Opowiedział on także o swoich związkach z Programem Trzecim Polskiego Radia oraz obecną współpracą z RMF Classic i gościnnych występach u Joanny Kołaczkowskiej w Radiu Nowy Świat.

- Radiu Nowy Świat oczywiście kibicuję, to jest nowa inicjatywa, ale też wywołała duże emocje u ludzi, no bo to właściwie sami słuchacze zrzucili się na to, żeby takie radio internetowe powstało, także bardzo im kibicuję, mam nadzieję, że będzie się to rozwijało i słuchanie w internecie będzie też coraz popularniejsze - mówił A. Andrus.

W trakcie spotkania dziennikarz nie stronił od licznych żartów i humorystycznych anegdot. Publiczność wielokrotnie reagowała śmiechem na barwne pointy i przywoływane wiersze stworzone na potrzeby występów kabaretowych. W ramach części literackiej A. Andrus opowiadał o powstaniu niektórych jego książek oraz procesie tworzenia liryków, na które, jak mówił sam zainteresowany, "duży wpływ mają terminy".

Na zakończenie publiczność mogła zadać dziennikarzowi pytania. Gość otrzymał także kwiaty od dyrektora biblioteki, Piotra Wiśniewskiego. Po spotkaniu chętni mogli otrzymać podpisy na płytach i książkach Artura Andrusa.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie