Lechma Start Gniezno - co czeka klub w najbliższym czasie?

Paweł Brzeźniak
Wszystko wskazuje na to, że na następny sezon skład Lechmy Startu Gniezno czeka znacząca przebudowa.
Wszystko wskazuje na to, że na następny sezon skład Lechmy Startu Gniezno czeka znacząca przebudowa. Dawid Stube/Agencja Fotostube
Z Damazym Gandurskim, rzecznikiem prasowym Lechmy Start Gniezno, o powodach spadku z Ekstraligi i planach czerwono-czarnych na przyszłość, rozmawia Paweł Brzeźniak.

Jak można tłumaczyć to, że cel, jakim dla Lechmy Startu Gniezno było utrzymanie w Ekstralidze, nie został osiągnięty?
Tak naprawdę, nakłada się na to wiele czynników, nie sposób wskazać tylko jednej przyczyny spadku. Przede wszystkim jednak trzeba zacząć od postawy Antonio Lindbacka, który po Mateju Żagarze miał przywozić największą liczbę punktów w drużynie. Jak widzieliśmy, oczekiwania rozminęły się z rzeczywistością; Anton był dla nas dużym rozczarowaniem. Z pewnością postawa Szweda nie była tym, czego oczekiwali kibice Czerwono-czarnych. Po sukcesach w końcówce minionego sezonu – wystarczy przecież wspomnieć dwie wygrane rundy Grand Prix – chyba nie było w Gnieźnie osoby, która nie traktowała utrzymania Lindbacka w Starcie jako sukces.Warto nadmienić, że nie było to łatwe zadanie. Można powiedzieć, że w tym sezonie jednak jego postawa była dla nas przysłowiowym „gwoździem do trumny”. Należy także uwzględnić formę Sebastiana Ułamka, który miał być krajowym liderem Lechmy Startu Gniezno. W kilku ważnych spotkaniach niestety zabrakło również i jego punktów.

Czy sytuacja finansowa Lechmy Startu Gniezno jest tak zła jak twierdzi część osób związanych z żużlem?
Oczywiście jest ciężka, tego nie ukrywamy. Do zbilansowania naszego budżetu brakuje ponad milion złotych; przy czym zadłużenie to rozkłada się w miarę równomiernie na praktycznie wszystkich zawodników. Przyczyny takiego stanu rzeczy są oczywiście złożone. Nasz klub, w przeciwieństwie do np. tych z Rzeszowa czy Tarnowa, nie posiada jednego-dwóch potężnych sponsorów. W takiej sytuacji ważną częścią budżetu muszą stanowić wpływy z biletów. Sromotna porażka w inauguracyjnym meczu z Zieloną Górą – który jak pamiętamy, był rozgrywany przy nadkomplecie publiczności, mimo tego iż bilety kosztowały aż 50 zł – spowodowała, że z meczu na mecz wpływy te malały. Kolejna porażka z Rzeszowem utrzymała już tylko tę tendencję. Co prawda, patrząc na frekwencję, jej spadek może nie był znaczny – jednak nie zapominajmy, że Zarząd klubu aby zachęcić do przyjścia na stadion ogłaszał kolejne promocje biletowe.
Kwestia klubowych finansów przypomina trochę zamknięte koło, problem polega na tym, że „kręci się” ono z perspektywy klubu i zawodników w różne strony. Wg żużlowców w momencie, gdy jest „kasa”, są dobre wyniki. Niestety ze strony klubu wygląda to tak, że gdy pojawiają się dobre wyniki, wtedy przychodzą duże wpływy z biletów i zainteresowanie sponsorów. Bez oczekiwanego przez kibiców i sponsorów wyniku sportowego, niestety robi się problem.

Jednym z mankamentów w drużynie Lechmy Startu była jazda parą. Dlaczego ten element, o którym wspominał niedawno Damian Adamczak, tak bardzo zawodził?
No cóż, okazało się, że niestety większość drużyny stanowiły duże indywidualności, skupiające się częściej na sobie, niż na wyniku zespołu. Nowe tchnienie w tej materii wprowadził po części trener Stefan Andersson, który swoimi radami, wskazówkami przekonywał do jazdy drużynowej. Jak się okazało, chociażby w meczu z Polonią Bydgoszcz, nie do wszystkich to trafiło.

Czy realna jest groźba, o której wieszczą niektórzy kibice na sportowych forach, że Lechma Start Gniezno może rozpocząć przyszłoroczne rozgrywki w II lidze bądź też w ogóle nie wystartować?
Z punktu widzenia regulaminu, nie ma takiej możliwości, aby klub wystartował w sezonie 2014 bez spłaty długów – nie istotne czy w I czy II lidze. W tej chwili Zarząd oraz Rada Nadzorcza kierują wszystkie swoje starania, by wyjść z klubowymi finansami na prostą. Skupiamy się na tym, aby do nowego sezonu podejść odpowiednio przygotowani. Wszyscy ludzie zarządzający klubem robią wszystko co w ich mocy, aby ten sport mógł się w naszym mieście rozwijać.

Czy koncepcja składu Lechmy Startu Gniezno na przyszły sezon będzie oparta na młodych zawodnikach, wychowankach?
Jest jeszcze trochę za wcześnie, aby rozmawiać szczegółowo na ten temat. Nie da się jednak ukryć, że chcąc prostować klubowe finanse, w nadchodzącym sezonie postawimy na młodych i ambitnych zawodników, którzy jednocześnie nie będą przedstawiać nierealnych oczekiwań finansowych.

Jaka będzie przyszłość Stefana Anderssona w roli trenera Lechmy Startu Gniezno?
Jak wspominał trener, rozmowy na ten temat trwają. Jest zrozumiałe, że w sytuacji, kiedy Lechma Start Gniezno będzie jeździł w I lidze, musimy przedstawić trenerowi ofertę inną od tej, która obowiązywała w Ekstralidze. Wierzę jednak, że dojdziemy do porozumienia, bo Stefan dał się poznać jako rewelacyjny fachowiec. Wniósł do parku maszyn świeżość i inne spojrzenie na pewne sprawy. Wielokrotnie zapewnia o tym, że podoba mu się w Gnieźnie, dlatego też jeżeli tylko będziemy w stanie porozumieć w kwestiach finansowych, nie widzę przeszkód, aby został z nami i pomógł zbudować ambitny skład Startu na sezon 2014.

Co chciałbyś przekazać kibicom czerwono-czarnych?
Oczywiście, rozumiem, że są rozgoryczeni - nasz spadek z Ekstraligi, nawet jeśli częściowo oczekiwany, odbył się w nie najlepszym stylu. Jak mówiłem, wpływ na to miało wiele czynników, ale przede wszystkim trzeba pamiętać, że to sport, i niektórych rzeczy nie sposób przewidzieć. Mogę jedynie zapewnić, że Zarząd klubu daje z siebie wszystko, aby Lechma Start Gniezno mógł dalej się rozwijać i przysparzać jak najwięcej pozytywnych emocji gnieźnieńskim kibicom, dla których speedway jest nierzadko jedyną życiową pasją. Wszyscy ludzie działający w Starcie Gniezno robią to z miłości do klubu; i nie zapominajmy, że każdy, kto podziela tę pasję może do tego grona dołączyć.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Piotrem Małachowskim

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie