Morderstwo w Mieleszynie - co tak naprawdę się wydarzyło? Znamy nowe fakty!
Po zdarzeniu zarówno prokuratura, jak i policja nabrały wody w usta. Całe śledztwo objęte jest tajemniczym milczeniem. Jak nam się nieoficjalnie udało ustalić, mężczyźni bawili się tej feralnej nocy na dyskotece. Już wtedy dochodziło do incydentów między nimi, więc zostali z lokalu wyprowadzeni przez ochronę.
Co wydarzyło się później? To ustala prokuratura. Wczoraj wiele godzin przesłuchiwano świadków i podejrzanych w tej sprawie. Dziś prokurator Małgorzata Rezulak-Kustosz, szefowa gnieźnieńskiej prokuratury, uchyla rąbka tajemnicy i przekazuje nam kilka faktów:
- 30 września w godzinach rannych funkcjonariusze zostali powiaomieni przez służby medyczne, że do szpitala w Gnieźnie został przewieziony mężczyzna raniony nożem - mówi Małgorzata Rezulak-Kustosz. Mężczyzna zmarł w szpitalu na skutek poniesionych obrażeń. - Doszło do masywnego krwotoku wewnętrznego na skutek uszkodzenia mięśnia sercowego - dodaje prokurator.
- Do zdarzenia doszło w okolicach dyskoteki. Z naszych ustaleń wynika, że w rejonach wjazdu na parking. - potwierdza Małgorzata Rezulak-Kustosz.
ZOBACZ KONIECZNIE:
Dramat w Mieleszynie - nie żyje mężczyzna ugodzony nożem
Policja na miejscu zatrzymała dwóch mężczyzn. Jednemu z nich przedstawiono zarzut poplecznictwa, ponieważ z zebranych dowodów wynika, że próbował on ukryć nóż, którym dokonano zbrodni. Drugi mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa. Obaj mężczyźni pochodzą z Konina, byli wcześniej karani. Prokurator nie chciała potwierdzić nieoficjalnych informacji, że osoba, która dokonała zabójstwa jest świadkiem koronnym CBŚP. Ofiara to mieszkaniec Psar Małych spod Wrześni.
Dlaczego doszło do zabójstwa?
- Nie wiemy, dlaczego mężczyzna zadał ciosy nożem. Nie wykonaliśmy z nim jeszcze czynności procesowych, bo jest hospitalizowany. Na miejscu doznał obraźeń ciała w wyniku obywatelskiego zatrzymania tuż po zabójstwie. Dziś ma przejść operację - mówi Małgorzata Rezulak-Kustosz.
Czy są nagrania z monitoringu?
Na to pytanie prokurator Rezulak-Kustosz nie chciała jednoznacznie odpowiedzieć.- Zawsze sięgamy po monitoring, nie muszę tego ujawniać, monitoring będzie sprawdzany - dodaje prokurator.
Uwaga! TVN: Skazany za morderstwo, na przepustce zabił matkę z dzieckiem
Morderstwo w Mieleszynie - co tak naprawdę się wydarzyło? Znamy nowe fakty!

W jakim kierunku powinna się zmieniać UE?
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?