Olga Miśkiewicz jest już w szpitalu w Lublinie. Kiedy rozpocznie się terapia genowa?

Paweł Brzeźniak
Paweł Brzeźniak
Hanna Komorowska-Bednarek
Hanna Komorowska-Bednarek
Olga Miśkiewicz jest już w szpitalu w Lublinie. Kiedy rozpocznie się terapia genowa?
Udostępnij:
To, co wydawało się tak trudne, wręcz niemożliwe, stało się faktem! Zebrano potrzebne 9,5 mln zł, ale zbiórka trwa dalej, bowiem potrzebne są środki na koszty rehabilitacji Olgi i zakup niezbędnego do tego celu sprzętu. Olga już jest w Lublinie. Tylko dni dzielą ją od terapii ratującej życie!

Mama Olgi relacjonuje: dziewczynka jest w Lublinie i tylko dni dzielą ją od podania najdroższego leku świata!

- Wczoraj dotarliśmy szczęśliwie późnym wieczorem. Dzisiaj Olga ma wstępne badania. Jeśli wszytsko będzie dobrze to na początku stycznia Olga otrzyma terapię genową.
Zaczynamy kolejny rozdział w walce o zdrowie naszego dziecka. To wszystko dzięki Wam!! Dziękujemy z całego serca!!! Trzymajcie kciuki za pomyślne wyniki!

- napisała Anna Miśkiewicz na Facebook'owym profilu "Razem dla Olgi".

- Mamy to! Mamy zielony pasek i 100% na zbiórce! Udało się to dzięki Wam, dzięki Waszej pomocy i wsparciu. Bardzo dziękujemy Wam za to, że byliście z nami przez cały rok. To był trudny rok, ale - jak się okazuje - bardzo owocny i opłacało się. Oldzia dzięki Waszemu wsparciu i dobremu sercu otrzyma terapię genową. Jest to szansa na jej lepsze życie. Dziękujemy Wam za każdą złotówkę, za każdy wysłany SMS - bez tego nie udałoby się. Dziękujemy za każdą akcję - tę mniejszą i większą - każda z nich była równie ważna, każda złotówka była równie ważna. Od złotówki do złotówki i mamy wymarzoną kwotę. Teraz pakujemy walizki i mamy nadzieję, że szybko uda nam się załatwić wszystkie formalności i Oldzia lada dzień otrzyma swoją szansę na lepsze życie. Brakuje mi słów na to, żeby wyrazić moją wdzięczność dla Was. Wasze ogromne serca i dobroć nie mają granic

- powiedziała Anna Miśkiewicz, mama Olgi.

- 27 listopada 2020 roku utworzyliśmy zbiórkę dla naszej córeczki. Dowiedzieliśmy się, że Oldzia cierpi na rdzeniowy zanik mięśni… Pamiętamy tę rozpacz, ten strach - nigdy wcześniej czegoś takiego jeszcze nie doświadczyliśmy… Strach nie mija, towarzyszy nam każdego dnia, bo choroba postępuje. Podczas tego roku dostarczyliśmy spektrum emocji… Za każdym razem, opowiadając o chorobie Oldzi, przeżywamy raz jeszcze najgorszy moment w naszym życiu. Musieliśmy podzielić się ze światem największą tragedią, jaką nas spotkała - śmiertelną chorobą własnego dziecka - po to, by dać Oldzi szansę na ratunek

- opisują rodzice Olgi.

Ruszyła budowa bariery na granicy polsko-białoruskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie