PKS Gniezno: likwidacja kolejnych kursów, wzrost cen oraz brak połączeń podczas ferii

Sona Ishkhanyan
Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Gnieźnie w listopadzie minionego roku złożyło już w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości. Z początkiem nowego roku zostały zawieszone kolejne kursy. Spółka powiadomiła pasażerów o podwyżkach cen przy pozostałych połączeniach oraz ogłosiła całkowity brak połączeń podczas ferii zimowych, a także rozważa zamknięcie dworca PKS. Zdaniem samorządowców alternatywą dla korzystających z komunikacji mają być lokalni przewoźnicy komercyjni

PKS Gniezno: likwidacja kolejnych kursów, wzrost cen oraz brak połączeń podczas ferii
We wrześniu informowaliśmy na naszych łamach o postępujących cięciach w ofercie PKS Gniezno. Spółka ta całkowicie wycofała się wówczas z obsługi około 25 kursów. Fakt ten świadczył już o dużych problemach finansowych przewoźnika. W listopadzie dowiedzieliśmy się, że spółka zalega z płatnościami ok. 2 mln zł za samo paliwo firmie PetroJet. Kontrahent skierował do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej PKS Gniezno.

Z początkiem stycznia spółka zawiesiła kolejne 13 kursów, m.in.do Kłecka, Kiszkowa, Łubowa, Witkowa i Mieleszyna. Dodatkowo pasażerowie muszą się liczyć z podwyżkami cen biletów pozostałych kursów. Przewoźnik zakomunikował także o całkowitym braku połączeń w trakcie zimowych ferii - w okresie od 14 do 25 stycznia.

Zobacz: Aktualności PKS Gniezno

-Wzrost cen jest uzależniony wzrostem ceny paliwa, który został zapoczątkowany w wakacje. Od września do końca roku nie było żadnych zmian z cenami biletów oraz z likwidacjami kursów, ponieważ gminy zobowiązały się dofinansować połączenia, które są wykonywaniem na ich terenie. PKS wywiązał się z tej umowy, a gminy zapomniały nam dopłacić. Wysłaliśmy do nich takie umowy, ale żadna z nich nie chciała podpisać. Pada twierdzenie, że PKS szantażuje. My nikogo nie szantażujemy, po prostu te połączenia są dla nas nierentowne. Jeżeli więc nie ma porozumienia z samorządowcami musimy obcinać koszty, stąd też m.in. decyzja o likwidacji kolejnych kursów oraz zawieszeniu połączeń podczas ferii zimowych - tłumaczy Tomasz Zieliński, prezes PKS Gniezno, bo jak dalej zaznacza największymi odbiorcami spółki są przewozy szkolne. - Skoro dzieci nie jeżdżą do szkół, to nie ma potrzeby komunikacji. Ja próbowałem w dalszym ciągu przekonywać gminy, że problem komunikacji, to nie jest tylko problem PKS-u. Powinien on być rozwiązywany na każdym szczeblu samorządu. Samorządowcy potrafią znaleźć rozwiązania dla służby zdrowia, oświaty, to podobnie powinni walczyć o komunikację - dodaje prezes PKS Gniezno.

-Jeżeli chodzi o naszą obecną kondycję, to złożyliśmy wniosek o ogłoszenie upadłości, z myślą taką, że będzie można przetransferować ten wniosek, czy zmienić rodzaj postępowania z upadłościowego na postępowanie restrukturyzacyjne, bo nadal liczę, że będzie można nawiązać współpracę z gminami. Wniosek został złożony, co o niczym nie świadczy! Jednym z punktów wniosku była prośba o przyznanie tymczasowego dozorcy sądowego, celem zabezpieczenia majątku PKS Gniezno. Te zabiegi prawne powodują to, że możemy prowadzić obecnie działalność i zastanowić się nad przebiegiem restrukturyzacji - mówi prezes gnieźnieńskiej spółki.

Pytamy więc jakie działania podjęło Starostwo Powiatowe i jak samorządowcy widzą problem PKS-u.
-Starostwo Powiatowe w Gnieźnie zorganizowało w ostatnim czasie spotkanie, w którym uczestniczyli przedstawiciele gmin z terenu powiatu gnieźnieńskiego oraz przedstawiciel PKS Gniezno sp. z o.o. Spotkanie miało na celu próbę znalezienia kompromisowego rozwiązania w zakresie utrzymania dotychczasowych kursów wykonywanych przez przewoźnika. Warunki finansowego wsparcia, zaproponowane przez PKS Gniezno sp. z o.o., nie zyskały akceptacji ze strony włodarzy gmin. Ponadto samorządowcy zwrócili uwagę na brak propozycji programu naprawczego sytuacji finansowej przedsiębiorstwa - informuje Agnieszka Rzempała-Chmielewska, dyrektor Wydział Kultury, Sportu, Turystyki i Promocji i rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Gnieźnie.

Jak dalej zaznacza pani rzecznik na terenie powiatu funkcjonują inni lokalni przewoźnicy komercyjni, którzy realizują kursy na tych samych liniach co PKS. -Stanowi to istotną alternatywę dla osób korzystających z lokalnego transportu zbiorowego. Są to zarówno przewoźnicy autokarowi, jak również (w wybranych gminach na terenie powiatu) istnieją połączenia kolejowe w kierunku Poznania, Torunia czy Wrześni - tłumaczy A. Rzempała-Chmielewska.

Spółka nie tylko redukuje koszty poprzez zwolnienia, ale także rozważa zamknięcie dworca PKS

Problemy finansowe PKS Gniezno dodatkowo sprowadzają się do zwolnień pracowników, likwidacji stanowisk i nie tylko... - Do momentu podjęcia jakichkolwiek decyzji staramy się maksymalnie obcinać wszelkie koszty, m.in. także poprzez redukcję stanowisk pracy. Zwolnienia dotyczą pracowników na warsztacie, administracyjnych oraz kierowców. Rozważamy dalsze zwolnienia, by zrezygnować z obsługi dworca autobusowego. Bo to generuje tylko niepotrzebne koszty. Dworzec obecnie jest zupełnie niepotrzebny. Pasażerowie korzystają z przystanków miejskich w okolicach dworca PKS. Korzystanie z takich przystanków jest znacznie tańsze niż utrzymywanie dworca - tłumaczy T. Zieliński.

Istnieje więc realne zagrożenie, że kurcząca działalność PKS Gniezno wkrótce przestanie istnieć. Gnieźnieńska spółka byłaby więc kolejną w Polsce, która w ostatnim czasie przestaje świadczyć jakiekolwiek usługi przewozowe.

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Mieszkam koło Gniezna - z PKS od dawna nie korzystam. Dlaczego? Proste jak drut - PKS w ogóle nie dostosowuje swoich rozkładów do PKP. Co mi po autobusie, który na dworzec wjeżdża 5 minut po odjeździe pociągu? Albo w drugą stronę - półtorej godziny czekania na autobus do domu. Potem jeszcze atrakcje w postaci kierowcy palącego papierosy (podczas jazdy!).
G
Gość
Dlaczego nie zostały zmienione rozkłady jazdy na przystanku PKS? Wprowadzacie państwo w błąd pasażerów!
X
Xyz
Macie swoje 500 plus i 24 gospodarkę świata
x
xxx
mam nadzieję, że mbus zwiększy częstotliwość i zasięg kursów
W
Wip
W Gminie Kiszkowo nie ma żadnych komercyjnych przewoźników. Niech wójt Bąkowski ze starostą Gruszczynskim wożą dzieciaki do szkół swoimi wypasionymi furami.
W
Wesoły romek
Ciekaw jestem z jaką kasę będą jeździć prywatni jak pks padnie.
L
La verdad
Jaja komunikacja zastępcza jest np.
w kierunku Kiszkowa przez Owieczki? Ktoś opowiada bzdury i umywa ręce.
O
Obserwator
Co na to posełka Kloska - czy złożyła już zawiadomienie do prokuratury ?
A
Antypoko
Umyj sobie głowe
A
Antypis
A gdzie Pani kandydatka Pietrzak Sikorska? Zdawalność w Word chciała poprawiać a tym co trzeba się nie zajęła...
Dodaj ogłoszenie