POLICJA - Funkcjonariusze wyskakują zza krzaków i straszą?

Marek WeissZaktualizowano 
Z. Broniszewski twierdzi, że do  kolizji przyczynili się policjanci
Z. Broniszewski twierdzi, że do kolizji przyczynili się policjanci fot.Marek Weiss
Mieszkaniec powiatu ostrzeszowskiego powiadomił ministra sprawiedliwości o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez miejscową policję. Chodzi o zdarzenie sprzed ponad dwóch miesięcy. Na ruchliwej alei Wojska Polskiego w Ostrzeszowie (fragment trasy krajowej nr 11), patrol drogówki ustawił się w niewidocznym miejscu.

W pewnym momencie jeden z funkcjonariuszy wybiegł z kryjówki, by zatrzymać mercedesa. Kierowca, mieszkaniec powiatu kępińskiego, zaczął gwałtownie hamować. Jadący za nim tir z przyczepą, by uniknąć zderzenia gwałtownie skręcił, zjechał na drugi pas i wpadł w poślizg. Przewrócona przyczepa zablokowała ruch na dłuższy czas. Na szczęście, nikt nie jechał z przeciwka, bo skutki kolizji mogły być tragiczne. Obaj kierowcy byli trzeźwi. Sprawcę kolizji ukarano mandatem karnym.

- Usłyszałem o tym wypadku przez CB radio. Kierowcy złorzeczyli na policję. Co by było, gdyby np. z przeciwka jechała 4-osobowa rodzina? - pyta autor zawiadomienia Zbigniew Broniszewski. - Nie przeczę, że kierowca mógł przekroczyć dopuszczalną prędkość, chociaż mowy o tym nie było w prasowej notatce, do której dotarłem. Policjanci w takiej sytuacji nie powinni go jednak zatrzymywać, widząc, że jedzie za nim ciężarówka i mogą stworzyć zagrożenie. Powinni zatrzymać go za miastem. Tym bardziej że wszystko działo się na granicy terenu zabudowanego.

Broniszewski twierdzi, że w swoim komunikacie policja podała inną godzinę zdarzenia, by sprawę "zaciemnić". A gdy o wypadku zrobiło się głośno, informacja zupełnie zniknęła ze strony ostrzeszowskiej policji. Oczywiście i tak nie było w niej wzmianki o "roli", jaką w zdarzeniu miał odegrać patrol drogówki.

W piśmie do ministra Broniszewski domaga się przesłuchania kierowców i przekazania sprawy poza teren działania ostrowskiej Prokuratury Okręgowej. Obawia się bowiem, że tam może zostać umorzona bez jej analizy. Na razie ministerstwo skierowało sprawę do rozpoznania przez Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi.

Ciekawostką jest, że kilkanaście dni po wysłaniu zawiadomienia zniknął płot, za którym chowali się policjanci. W ostrzeszowskiej policji nie sposób dowiedzieć się szczegółów zdarzenia na trasie nr 11. Okazuje się, że po kilku tygodniach komunikaty są archiwizowane, ale w taki sposób, że ich odnalezienie zajmuje sporo czasu. Dowodem na to, że taka kolizja w ogóle miała miejsce, jest krótka notatka, którą można znaleźć w internetowym wydaniu miejscowej gazety.

Wielkopolscy kierowcy sygnalizują częste przypadki chowania się policyjnych patroli w mało widocznych miejscach. Szansa na złapanie kierowców przekraczających przepisy jest wówczas większa. Wydaje się , że jednak nie zawsze idzie to w parze z bezpieczeństwem.

Rok temu podobna skarga
Rok temu także ostrzeszowianin złożył skargę za niesłuszne ukaranie go mandatem. Kontrolujący go policjant wybiegł z ukrytego w krzakach radiowozu, dokonując w tym samym czasie pomiaru trzymanym w ręce urządzeniem radarowym. Kierowca uważa, że takie zachowanie było większym zagrożeniem niż rzekomo przekroczona prędkość. Skarga została oddalona. Kierownictwo komendy w Ostrzeszowie uznało, że nie ma wyraźnych dyrektyw zakazujących ustawiania radiowozów w miejscach niewidocznych.

Stop kontrolom zza krzaków
- Mam dość policji działającej zza krzaków - stwierdził ostatnio komendant miejski policji w Lublinie Jacek Buczek. Komendant zapowiedział, że tamtejsza drogówka będzie bardziej przyjazna kierowcom. Lubelskie radiowozy policyjne muszą być z daleka widoczne, a funkcjonariusze mają służyć ludziom. W razie potrzeby policjant ma wysiąść z radiowozu i w newralgicznych punktach pokierować ruchem.

polecane: Jak udzielic Pierwszej pomocy

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3