Poseł PiS nazywa byłego pełniącego obowiązki dyrektora szpitala w Gnieźnie „przestępcą”

VV
Poseł Zbigniew Dolata i radny z ramienia PiS, Marcin Makohoński zarzucają staroście gnieźnieńskiemu działanie na szkodę szpitala i kłamstwo w sprawie niekaralności Mateusza Hena. Według działaczy Prawa i Sprawiedliwości, były pełniący obowiązki dyrektora szpitala a obecny dyrektor ds. medycznych, pełnił i pełni swoje funkcje bezprawnie oraz jest „przestępcą”

- Występowałem do pana starosty z zapytaniem dotyczącym niekaralności zastępcy dyrektora do spraw medycznych gnieźnieńskiego szpitala pana Mateusza Hena, przedstawiałem też historię jego kryminalnych dokonań i wyroków. (...) Starosta odpowiedział, że nie posiada takiej wiedzy, jeśli chodzi o przeszłość pana Hena, a po drugie stwierdził, cytuję „jak pan poseł dobrze wie obowiązek przedłożenia informacji z Krajowego Rejestru Karnego dotyczy jedynie kierowników podmiotów leczniczych a nie jego zastępcy”

– mówi poseł Dolata, informując, że wystąpił do Wojewody Wielkopolskiego, który wydał rozstrzygnięcie nadzorcze stwierdzające nieważność uchwały „ze względu na istotne naruszenie prawa", w której powołano Mateusza Hena na stanowisko pełniącego obowiązki dyrektora szpitala w Gnieźnie.

Jak twierdzi poseł PiS, zgodnie z ustawą o działalności leczniczej, w sytuacji gdy dyrektor szpitala nie jest lekarzem, musi zostać powołany zastępca ds. lecznictwa. O trybie powoływania dyrektora ds. lecznictwa mówi rozporządzenie Ministra Zdrowia z 6 lutego 2012 roku. Określa ono jakie warunki musi spełnić kandydat na m. in. kierownika ds. lecznictwa, ordynatora, czy pielęgniarkę naczelną. Te funkcje wymagają zaświadczenia o niekaralności. - Pan Mateusz Hen powinien takie zaświadczenie złożyć, a nie może, bo jest osobą karaną. Nie może więc pełnić funkcji dyrektora ds. lecznictwa i w trybie natychmiastowym powinien zostać z tej funkcji zwolniony – kontynuuje działacz PiS-u.
Rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody wielkopolskiego stwierdza, że „Pan Mateusz nie spełnia wszystkich kryteriów”, które określa ustawa.

Według posła Dolaty, Mateusz Hen jeszcze w czasie pełnienia funkcji dyrektora szpitala organizował konkursy na stanowiska medyczne, więc musiał wiedzieć o konieczności przedłożenia zaświadczenia o niekaralności, a tego nie zrobił - Pan Mateusz jest osobą karaną. Jego zwolnienie więc jest rzeczą oczywistą i powinno nastąpić niezwłocznie – podkreślał poseł.

Aneksy do umów o rozbudowę szpitala nieważne?

Poseł na Sejm RP, Zbigniew Dolata, w związku z rozstrzygnięciem nadzorczym stwierdzającym nieważność uchwały o powołaniu Mateusza Hena na pełniącego obowiązki dyrektora szpitala ma wątpliwości, co do powierzenia byłemu dyrektorowi szpitala nadzoru nad rozbudową szpitala. - Jest to rzecz zdumiewająca, że osoba wielokrotnie karana, na której ciążyły zarzuty o udział w mafii paliwowej i mafiach vatowskich i inne zarzuty i inne wyroki, które są prawomocne i nie uległy zatarciu, dlaczego zastępca dyrektora ds. medycznych ma taki zakres obowiązków – pyta poseł PiS. - Dlaczego pan Mateusz Hen podpisał się pod aneksami do umowy o rozbudowie szpitala. (...) Pan Mateusz Hen bez żadnych podstaw prawnych i zmiany zakresu rozbudowy powiększył aneksem kwotę do 69 mln złotych. To ewidentne działanie na szkodę powiatu. Nie było żadnej przesłanki, aby władze powiatu zmieniały tę umowę na korzyść firmy wykonującej rozbudowę. (…) Nic nie stało na przeszkodzie, aby budowa była kontynuowana za 62 mln złotych – kontynuował poseł Dolata, w dalszej wypowiedzi zarzucając staroście Gruszczyńskiemu „roztaczanie parasola ochronnego nad przestępcą”. Ma także wątpliwości co do ważności aneksów dotyczących rozbudowy szpitala, podpisanych przez Matusza Hena.

Radny PiS, Marcin Makohoński zarzuca też staroście gnieźnieńskiemu „roztaczanie parasola ochronnego” nad byłym dyrektorem szpitala oraz sugeruje ukrywanie informacji o braku jego niekaralności. Według radnego PiS, Hen ma kolejne, nowe zarzuty: „prokuratura rejonowa skierowała do sądu rejonowego w Gnieźnie pismo, w którym stawia konkretne zarzuty Mateuszowi Henowi i w tej sprawie będzie się toczyło konkretne postępowanie” – twierdzi.

Hen odpiera zarzuty

– Nie będę się do tego odnosił, odnosiła się do tego już prokuratura (…) były postępowania wyjaśniające (…). Prawo nie wymaga od zastępcy dyrektora do spraw lecznictwa jakiejkolwiek dokumentów o ewentualnej karalności - stwierdził Mateusz Hen, pełniący obowiązki zastępcy dyrektora ds. medycznych. - Jeżeli poseł Dolata tak uważa, to niech po raz kolejny złoży doniesienie do prokuratury i prokuratura to wyjaśni. (…) wiem, że on traktuje to osobiście bo pod koniec roku 2014 na jednym z wieców powiedział mi, że zrobi wszystko, aby mnie zniszczyć ponieważ nazwałem go indolentem - komentuje Mateusz Hen, wspominając, że konflikt rozpoczął się od wystąpienia posła, w którym miał mylić pojęcia związane ze szpitalem i „straszyć personel".

Jak mówi pełniący funkcję zastępcy dyrektora ds. medycznych, nie wie, dlaczego starostwo podjęło decyzję o podjęciu uchwały, bo dyrektorzy i pełniący funkcję dyrektora byli zawsze powoływani przed ogłoszeniem konkursu. - Starosta podjął taką decyzję, a ja się do niej podporządkowałem – mówi Mateusz Hen.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wojciech K.

Rządy PIS to chamstwo, bezczelność, arogancja władzy, sterowanie ciemnogrodem, hipokryzja, cynizm, nepotyzm itd. Dolata to nieliczący się poseł, który manipuluje faktami i lokalnie wywołuje rozróby w celu zbicia kapitału politycznego od fanatyków pisu i ciemnogrodu. Sam kryje się za immunitetem i ja sam osobiście pomimo głosowania w Sejmie o uchylenie immunitetu nie mogłem pozwać Dolaty w sprawie karnej o narażenie moich dóbr osobistych, co było zagrożone do 3-ch lat pozbawienia wolności dla Dolaty. Ponadto do tej pory nie wyjaśniono spraw o których pisała prasa a dotyczących zatrudniania przez Dolatę pracownika na czarno i zniknięcia z biura Dolaty 70 tys. pieniędzy Kancelarii Sejmu ???? "WIDZI W OKU SWOJEGO BRATA ŹDŹBŁO A W SWOIM NIE WIDZI BELKI"

Dodaj ogłoszenie