POZNAŃ - Wypalone mury magazynu mogą runąć. ZOBACZ FILM I ZDJĘCIA

Robert DomżałZaktualizowano 
Wypalony, grożący zawaleniem szkielet - tyle pozostało po trzykondygnacyjnym magazynie wybudowanym w XIX wieku, a stojącym w pobliżu ulicy Solnej w Poznaniu. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane.

- Strażacy zabronili nam wchodzić na pogorzelisko, ponieważ mury mogą w każdej chwili runąć - mówi nadkomisarz Romuald Piecuch z KW Policji w Poznaniu. - Ze strażac-kiego podnośnika technicy wykonali jednak dokumentację fotograficzną. Przesłuchani zostali też świadkowie.

Budynek spłonął w ciągu dwóch godzin. Kiedy w czwartek wieczorem pierwsi strażacy przybyli na miejsce, ogień był już na wszystkich kondygnacjach i dachu. Zanim zaczęli akcję gaśniczą, musieli przestawić dziewięć aut, ratując je przed płomieniami. Na stojący w ogniu magazyn wodę lano między innymi z podnośnika o wysokości 44 metrów. Strażacy otrzymali go w tym roku. Ich zdaniem pożar miał
sanitarny charakter, czyli wyglądał tak, jakby komuś zależało na tym, by stary budynek zniknął z miasta. Dziwią się też, że obiekt płonący w środku miasta zauważono tak późno.

Uczniowie pobliskiej Szkoły Muzycznej, którzy wczoraj rano przyszli na lekcje, zobaczyli na boisku grubą warstwę popiołu i fragmenty drewnianych belek. Pożar uszkodził też elewację szkoły.

- Kiedy w czwartek wieczorem jechałem do szkoły, widziałem, że słup ognia jest dwa razy wyższy od szkoły. Byłem przerażony - mówi Leszek Walkowiak, dyrektor POSM.

Zanim na miejsce przybyli strażacy, pracownicy szkoły zrzucali z dachu płonące kawałki drewnianych belek. Przyniosły je tam z płonącego magazynu podmuchy gorącego powietrza.

- Baliśmy się, że ogień przeskoczy na nasz budynek - dodaje dyrektor Walkowiak. Gorące powietrze uszkodziło kilkadziesiąt metrów kwadratowych elewacji szkoły. Stało się tak, ponieważ pod wpływem temperatury stopił się styropian, którym ściana była ocieplona. Rzeczoznawcy ustalą, czy musi ona być w tym roku odnowiona. Pękły też trzy szyby w oknach. Płonące żagwie wypaliły dziury w sztucznej nawierzchni boiska.

- Skończyło się na strachu. Dziękuję strażakom za to, że przez całą noc zabezpieczali naszą szkołę - mówi Leszek Walkowiak. Zdaniem Witolda Rewersa, komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej, był to największy tegoroczny pożar w mieście.

- Na naszych oczach spłonął XIX-wieczny gmach z muru pruskiego. Był on częścią wojskowego Urzędu Prowiantowego, w skład którego wchodziła piekarnia i magazyn mąki - mówi Przemysław Maćkowiak, doktorant w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Jego zdaniem tego typu budynki powinny być otoczone większą opieką.

Zdaniem Marii Strzałko, miejskiego konserwatora zabytków, jako obiekt wojskowy był tak zbudowany, by łatwo było go zburzyć i niezbyt cenny.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3