Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Szokująca informacja! Służby rozwiązały Rodzinny Dom Dziecka w Modliszewie. „Sprawa jest bardzo delikatna”

Hanna Komorowska-Bednarek
Hanna Komorowska-Bednarek
MB, arch NAM
Tego nikt się nie spodziewał. Najsłynniejsza rodzina zastępcza w powiecie gnieźnieńskim 23 stycznia dostała decyzję o konieczności natychmiastowego rozwiązania Rodzinnego Domu Dziecka.

Spis treści

Rodzinny Dom Dziecka z Modliszewa rozwiązany w trybie natychmiastowym

Państwo Bąkowscy z Modliszewa to rodzina, która od kilkunastu lat tworzy rodzinę zastępczą, a od kilku lat Rodzinny Dom Dziecka. Alina i Marek przez lata wychowali wiele dzieci, które obecnie mają już swoje rodziny. Zdarza się, że trafiają do nich dzieci z FAS i upośledzeniem umysłowym. Często są to dzieci zagrożone wykluczeniem społecznym, czy „po przejściach”.

Rodzina doskonale znana jest w powiecie gnieźnieńskim nie tylko z powodu zajęcia. Małżeństwo włącza się w wiele lokalnych inicjatyw, a pan Marek jest z zamiłowania historykiem. Historię okolicznych wsi zna doskonale i co roku organizuje Rajd Zbója Macieja przez Modliszewo i okolice. Pani Alina z kolei od lat działa w Kole Gospodyń Wiejskich.

Jeszcze w grudniu w Gnieźnieńskiej Bibliotece Publicznej odbył się wernisaż wystawy „Rodzina Zastępcza”. Fotograf towarzyszył rodzinie i stworzył fotoreportaż o ich funkcjonowaniu. Otwarcie wystawy cieszyło się dużym zainteresowaniem mieszkańców miasta, który podziwiali trud włożony w wychowanie dzieci, których przez lata w domu rodziny z Modliszewa były dziesiątki.

Poniedziałkowa wiadomość zszokowała rodzinę z Modliszewa. Tajemniczy post na Facebooku Pana Marka miał dramatyczny wydźwięk.

- Proszę o pomoc! W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy info o rozwiązaniu naszego RDD nie znamy przyczyn mamy spakować dzieci i odwieść do PCPR . Monitujcie do przewodniczącego sądu rejonowego w Gnieźnie i do PCPR o zmianę postanowień. To wielki dramat dla dzieci i nas. Z nami nikt nie rozmawia

– napisał.

- Nikt nam nic nie wyjaśnił, co mamy powiedzieć dzieciom? Że je oddajemy? To jest dla nich dramat!

- mówi M. Bąkowski w rozmowie z nami.

Starostwo: sprawa jest delikatna, ale chodzi o dobro dzieci

Okazuje się, że służby podjęły decyzje o całkowitym rozwiązaniu RDD w Modliszewie. Oznacza to, że piętnaścioro dziesięcioro z piętnaściorga dzieci ma trafić do innych rodzin zastępczych. Do sprawy odniosła się wicestarosta, Anna Jung.

- Zwracam się z apelem do wszystkich osób, które wypisują komentarze na Facebooku. Szanowni państwo, to jest bardzo delikatna sprawa! Mówimy o dzieciach umieszczonych w Rodzinnym Domu Dziecka i zaręczam państwa, że żaden organ , taki jak szkoła, która pierwsza zareagowała, policja, sąd, prokuratura, nie pozwoliłaby sobie na wydanie postanowienia o natychmiastowym zabezpieczeniu dzieci gdyby nie miała ku temu podstaw lub przynajmniej nie miała ku temu podejrzeń, które należy wyjaśnić. Najważniejsze do pracowników PCPR-u i wszystkich wymienionych jednostek jest dobro dzieci

– relacjonowała A. Jung, dodając, że w wyniku wydanego postanowienia o natychmiastowym zabezpieczeniu dzieci, dziesiątka dotychczasowych podopiecznych modliszewskiego Rodzinnego Domu Dziecka zostanie umieszczona w innych rodzinach zastępczych. Rodzeństwa nie zostaną rozdzielone. Dodatkowo, wicestarosta podkreśliła, że z uwagi na dobro dzieci nie będzie się wypowiadać na temat przyczyn odebrania dzieci rodzinie z Modliszewa.

Służby odebrały dzieci z rodziny zastępczej. Czy słusznie?

Sprawa wydaje się być niezwykle poważna i delikatna. Również policja niechętnie udziela informacji dotyczących rodziny z podgnieźnieńskiej wsi.

- Prowadzimy czynności odnoście prawidłowego sprawowania opieki przez rodzinę zastępczą

– podkreśla asp. Sztab. Anna Osińska, Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie. Także mundurowi nie chcą udzielać szczegółowych informacji dotyczących sprawy, podkreślając, że sprawa jest delikatna i konieczne jest chronienie dzieci.

We wtorkowe popołudnie, na stronie PCPR w Gnieźnie, pojawiło się oświadczenie podpisano zarówno przez Dorotę Perlik, jak i Annę Jung.

- W wykonaniu postanowień Sądu Rejonowego w Gnieźnie z dn. 23 stycznia o umieszczeniu małoletnich w rodzinnej pieczy zastępczej z wyłączeniem dotychczasowej rodziny zastępczej, informuje się, że Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Gnieźnie podjęło niezbędne działania zmierzające do umieszczenia dzieci w bezpiecznej pieczy

- napisano w dokumencie

Jako, że informacja o odebraniu dzieci pojawiła się publicznie, a w mediach padają wypowiedzi tylko jednej ze stron (starostwa), głos należy także oddać rodzinie. Bąkowscy także nie usłyszeli żadnych zarzutów, dlatego anonimizacja ich nazwiska na wstępnym etapie rozpoznania tej sytuacji jest bezcelowa, zwłaszcza, ze są bardzo znaną rodziną.
Ponownie skontaktowaliśmy się z panem Markiem, prosząc o wypowiedź. Z jego relacji wynika, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy miało dojść w licznej rodzinie do dwóch incydentów z udziałem dzieci. Jedno z nich miało otrzymać karę za bardzo poważne przewinienie. Jak podaje M. Bąkowski, być może w ramach „zemsty” miało poinformować szkolnych pedagogów o pewnych potencjalnie negatywnych zdarzeniach w rodzinie. Z uwagi na dobro dzieci, zdecydowaliśmy się nie publikować szczegółów tej sytuacji. Sprawa jest w toku, a o jej zakończeniu poinformujemy.

Szokująca informacja! Służby chcą rozwiązać Rodzinny Dom Dziecka Bąkowskich!

Szokująca informacja! Służby rozwiązały Rodzinny Dom Dziecka...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak globalne ocieplenie zmienia wakacyjne trendy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gniezno.naszemiasto.pl Nasze Miasto