Turniej łuczniczy w drugi dzień jarmarku. Zawodnicy walczyli o Złoty Trzos Grodu Gnieźnieńskiego

Mikołaj Stopczyński
Mikołaj Stopczyński
Mikołaj Stopczyński
W niedzielę odbył się drugi dzień jarmarku średniowiecznego. Tym razem na Placu Świętego Wojciecha pojawili się łucznicy z całej Polski.

Koniec lipca dla gnieźnian oznacza tradycyjną Koronację Królewską. Tegoroczna impreza nie mogła odbyć się ze względu na sytuację pandemiczną, jednak władze miasta zdecydowały się zorganizować mniejsze wydarzenie w postaci jarmarku średniowiecznego.

Jedną z atrakcji był turniej łuczniczy o Złoty Trzos Grodu Gnieźnieńskiego, który w tym roku odbywa się już po raz czternasty. Przed południem na Plac Wojciecha przybyli zawodnicy z różnych zakątków kraju - od wielkopolskiego Poznania i suchego Lasu, przez kujawski Inowrocław, po kaszubskie Piekło Dolne. Nie zabrakło także reprezentantów z gnieźnieńskich ugrupowań.

Walka toczyła się w kilku kategoriach, przy czym osobno były klasyfikowane łuki tradycyjne oraz, po raz pierwszy w tym roku, te typu hunter. Łucznicy rozpoczęli zmagania z odległości piętnastu metrów. Z każdą turą zwiększał się poziom trudności - zawodnicy musieli strzelać z coraz dalszej odległości, która z każdym etapem zmieniała się o pięć metrów. Ci, którzy podczas danej próby nie trafili ani razu do tarczy, odpadali z turnieju.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie