Złota Karolina Koszela

TS
Radość Karoliny Koszeli po wygraniu finałowej walki
Radość Karoliny Koszeli po wygraniu finałowej walki paco.pl
Udostępnij:
Z dwoma medalami wróciły zawodniczki Stelli Gniezno z Lublina, gdzie odbyły się XIII mistrzostwa Polski w boksie.

W kategorii 81 kg. po złoto sięgnęła Karolina Koszela, natomiast w wadze +81 kg. srebro zdobyła Marlena Gawrońska. Dla tej drugiej, to jak na razie największy sukces w rywalizacji seniorek. Co innego Koszela, dla której był to już dziewiąty tytuł w karierze. Medale wywalczone przez gnieźnianki są tym cenniejsze, ponieważ tegoroczne mistrzostwa stały na bardzo dobrym poziomie.

- Do rywalizacji przystąpiły niemal wszystkie ubiegłoroczne mistrzynie oraz faworytki. W żadnej z wag nie było też medalu "z rozdania". Wszystkie kategorie były bardzo mocno obsadzone i trzeba się było ciężko napracować, aby zdobyć medal - mówi Koszela.

Ona w drodze po złoto najpierw pokonała na punkty Izabelę Gil, a następnie walkowerem wygrała półfinałowy pojedynek z Anną Maksim. W finale jej rywalką była młoda Patrycja Woronowicz z Sokółki, która ma już w swoim dorobku medal mistrzostw Europy juniorek.

- Obie miałyśmy pomysł na tę walkę i za wszelką cenę starałyśmy się zrealizować swo-ją taktykę. Żaden narożnik nie ryzykował utraty niepotrzebnego punktu i ściśle ustawiał strategię, by wyjść zwycięsko z każdej kolejnej rundy. Jak pokazał końcowy werdykt nasza taktyka okazała się lepsza - opisuje finałową walkę Koszela, która w Lublinie kibicowała też swojej młodszej koleżance.

- Marlena w drodze do finału pokonała Magdaleną Czudej, która była jedną z faworytek w tej wadze oraz medalistkę mistrzostw Europy juniorek Natalię Stasiewicz. Tę drugą walkę zakończyła już w drugiej rundzie. W finale Gawrońska spotkała się z ubiegłoroczną mistrzynią, Sylwią Kusiak i niestety w tym starciu musiała uznać wyższość rywalki. Można jednak śmiało powiedzieć, iż tanio skóry nie sprzedała - opisuje Koszela.

Z poziomu mistrzostw Polski zadowolony był także trener reprezentacji Polski, Paweł Pasiak. - W turnieju nie było większych niespodzianek, bo faworytki w zdecydowanej większości wygrały swoje walki. Wiele pojedynków było jednak wyrównanych i widać, że poziom kobiecego boksu się wyrównuje. Cieszy mnie też to, że jest z kogo wybierać - ocenił szkoleniowiec kadry.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie