Archiwum prywatne Archiwum prywatne

Choroba Artura jest na tyle ciężka, że nie może normalnie funkcjonować, często nawet w ogóle wyjść z domu

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W imieniu 31-letniego Artura Powały i jego rodziny o pomoc apeluje siostra, Kamila.

Oprócz ciężkiego przypadku łuszczycy, na którą cierpi od 13. roku życia, gnieźnianin cierpi także na padaczki pourazowe i krwiaka na mózgu. W 2003 roku pięć miesięcy przebywał w szpitalu z powodu gruźlicy.

- Choroba uniemożliwia mojemu bratu normalne funkcjonowanie, utrudnia mu życie we wszystkich sferach, nie mogąc podjąć żadnej pracy fizycznej ani umysłowej. Popadł w silną depresję lękową, cierpi na fobię społeczną - opowiada Kamila Powała. - Przy tej chorobie brat potrzebuje pomocy drugiej osoby, nie jest w stanie sobie sam z nią poradzić, gdyż musi być smarowany na całej powierzchni ciała kilka razy dziennie. Łuszczyca stawowa ogranicza go w samodzielnym poruszaniu się, przechodzi silne bóle i obrzęki, przez które także jest skazany na pomoc innych osób ze swojego otoczenia.

Kamila Powała przyznaje, że choroba jej brata to kosztowne leki i maści. Nasilenie objawów u Artura jest na tyle poważne, że w szpitalu przebywa nawet po kilkanaście razy w roku. Dostaje rentę socjalną w wysokości 560 zł, podczas gdy 400 zł na miesiąc to same specjalistyczne maści.

- Nie wspominając o reszcie, jak żywność, środki czystości, opłaty, dieta, środki pielęgnacyjne - wymienia Kamila Powała. Nie ma pojęcia, jak jej brat przeżyłby, gdyby nie ona i mama, która sama też nie jest w pełni zdrowa.

Jak opowiada siostra, pieniędzy nie zawsze wystarcza na wszystkie medykamenty i specjalne środki pielęgnacyjne. Na stan Artura wpływ ma także przestrzeganie specjalnej diety.

Wcześniej podejmowano próby leczenia go drogim lekiem biologicznym, który na szczęście był refundowany, jednak nie przyniósł spodziewanych efektów, a wywołał skutki uboczne i osłabienie odporności. Ryzykowne okazało się podanie medykamentu po przebytej przez Artura gruźlicy. Nie znalazł się wśród 80 procent chorych na łuszczycę, którym ten preparat pomaga. Kamila Powała opowiada, że po tej próbie jej brat już niemal zupełnie stracił nadzieję. W tej chwili jest leczony zewnętrznie i wewnętrznie sterydami, jednak to, jak mówi rodzina, bardzo wyczerpuje jego organizm, a efekty tej terapii są coraz słabsze, w miarę jak organizm się na nie "uodparnia".

- Lekarze z kliniki, w której brat się leczy nie potrafią już mu w żaden inny sposób pomóc, twierdzą, że już wykorzystali wszystkie metody leczenia jakie tylko mogli - opowiada Kamila Powała. - Choroba brata wykańcza zarówno jego, jak i nas, czyli mnie i naszą mamę. Nie jesteśmy w stanie z mamą udzielić Mu większej pomocy, dlatego bardzo proszę ludzi dobrej woli o wszelką pomoc.

Rozpropagować prośbę o pomoc dla Artura i opiekującej się nim rodziny postanowili znajomi rodziny . Dominik Lisiecki, harcerz z gnieźnieńskiego hufca ZHP, stworzył stronę internetową "Pomoc dla Artura". W planach jest podstrona z aukcjami charytatywnymi i koncert na rzecz chorego gnieźnianina. Informacja o tych wydarzeniach pojawi się jeszcze wiosną na stronie internetowej. Chętni, by wesprzeć te przedsięwzięcia, mogą kontaktować się za pośrednictwem wskazanego adresu e-mail.


Rodzina chorego mieszkańca Gniezna apeluje do ludzi dobrej woli o pomoc. Ci, którzy chcą ich wesprzeć, mogą wpłacać na konto:
74 1940 1076 5828 6771 0000 0000
Credit Agricole Bank Polska S.A
Janina Powała
Ul. Łącznica 6/2
62-200 Gniezno
Rodzina podkreśla, że wdzięczna będzie nawet za najdrobniejszą pomoc.

Informacje o Arturze i jego chorobie można znaleźć także na stronie internetowej.
Jej adres to: http://pomocdlaartura.jimdo.com
Mailowo skontaktować się można pod adresem: PomocDlaArtura@wp.pl.

Czytaj także

    Komentarze (3)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Sprawiedliwy (gość)

    Oglądałem magazyn reporterów. Rodzina niesamowita, siostra Pana Artura to świętość, takich kobiet nie spotyka się na co dzień, taka osoba jest często marzeniem.... Pan Artur w swoim cierpieniu jest niezwykle silnym człowiekiem. Mogę powiedzieć tylko tak: ja takich ludzi nie poznaje i bardzo żałuje.....