W sobotni poranek gnieźnianie zabrali się za wspólne sprzątanie Parku Trzech Kultur po nawałnicy. Sprawdzamy jak im poszło i jakie myśli im towarzyszyły.

Wspólne sprzątanie Parku Trzech Kultur po nawałnicy



Od pamiętnej nawałnicy 11. sierpnia minęło już trochę czasu. Drogi i ulice zostały udrożnione, dachy domów zabezpieczone, jednak na tym prace ze sprzątaniem po burzy się nie kończą. W różnych parkach Gniezna zostało jeszcze sporo nieuprzątniętych drzew, połamanych gałęzi. Wielu gnieźnian, również pod naszymi artykułami, dopytywało jak może pomóc w porządkowaniu szczególnie parków, które są dobrem wspólnym mieszkańców.

Prezydent Miasta Gniezna - Tomasz Budasz wraz z Królewskimi Morsami z Gniezna postanowili zorganizować akcję sprzątania Parku Trzech Kultur przy ul. Roosevelta. Można było zająć się tym konkretnym miejscem, ponieważ według Zakładu Zieleni Miejskiej w innych parkach w Gnieźnie istnieje zbyt duże niebezpieczeństwo i nimi zajmą się profesjonalne służby.

- Zaprosiłem dziś wszystkich mieszkańców Gniezna, którzy czuli się na siłach i mieli potrzebę działań społecznych. Od rana pojawiło się tutaj w parku sporo różnych grup - są Królewskie Morsy, pracownicy MOKu, ekolodzy, radni, radni osiedla, mieszkańcy. Wszystko jest też bardzo dobrze zorganizowane przez Zakład Zieleni Miejskiej. Trudno mi oszacować czy przyszło 50 czy 80 osób, ponieważ cały czas się zmieniają. To wszystko, co tu się dzieje jest takie budujące, aż serce rośnie. Zbliża się rok szkolny, więc warto tu posprzątać, by móc bezpiecznie korzystać z tego miejsca - podkreślał Tomasz Budasz, prezydent Miasta Gniezna, który sam bardzo aktywnie włączył się w sprzątanie. - Chcemy sprzątnąć ten park jeszcze z innego względu; jesienią planujemy go rewitalizować (o rok wcześniej niż w pierwotnych planach). Sporo osób zgłasza też do nas przeróżne pomysły na odnowienie go - dodaje prezydent.

- Królewskie Morsy Gniezno zawsze kładą nacisk na to, by robić dobrą promocję miasta, wszystkim nam zależy na dobru naszego miasta. Zależy nam na tym, aby nie tylko zimą dbać o swoje zdrowie (m.in. podczas akcji morsowania nad jez. Winiary), ale też o nasze otoczenie. Przyszła nawałnica, zniszczenia wszędzie są potężne, dlatego warto włączać się w takie akcje wspólnego sprzątania, bo zdajemy sobie sprawę, że miasto samo nie poradzi sobie z ogromem prac sprzatających. Chcieliśmy już w tygodniu zabrać się za sprzątanie, jednak po uzgodnieniu dogodnego dla wszystkich terminu z prezydentem jesteśmy tu dziś i pomagamy. W sumie uczestniczy nas tu ok. 20 osób - powiedział nam Waldemar Rychert, członek grupy Królewskie Morsy Gniezno.
- Wspieramy te akcje, wspieramy Gniezno i liczymy, żeby jak najwięcej mieszkańców się w to włączyło i będzie super! - dodał Waldek Loba, Królewski Mors.

Zakład Zieleni Miejskiej przygotował dla wszystkich chętnych specjalistyczny sprzęt, jak m.in. rękawice ochronne, a także zewnętrzna firma zadbała o catering dla wszystkich pracujących, by mogli posilić się po ciężkiej pracy.
- Dzisiaj pomagam tutaj, bo uważam, że leży w naszym obowiązku tutaj dzisiaj być i pomóc - powiedziała Alicja Pluta, pracowniczka Zakładu Zieleni Miejskiej.

Pomoc nieśli tez gnieźnieńscy radni, pracownicy Miejskiego Ośrodka Kultury i inni mieszkańcy w naprawdę różnym wieku.
- Sprawa jest taka, że mamy katastrofę w mieście i każdemu potrzebna jest pomoc. Kiedy posprzątamy u siebie to należy pomóc innym. Jesteśmy społecznością, od tego jest miasto, od tego są mieszkańcy, żebyśmy razem sobie nawzajem pomagali. To jest mienie miejskie, miejsce spędzania wspólnie czasu, więc warto było tutaj przyjść i pomóc we wspólnym sprzątaniu po nawałnicy - powiedział Krzysztof Modrzejewski, prezes Gnieźnieńskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei.

- Jest to park, w którym swój wolny czas spędzają moi teściowie, a przez szkody, jakie wyrządziła nawałnica niestety nie mogą go odwiedzać. To jest ważne dla nich, ale i dla wszystkich mieszkańców, by tu było czysto, schludnie, zielono. Chciałabym także, by całe Gniezno już wróciło do pięknej rzeczywistości i żeby o tej wichurze zapominało - podkreślała Kamilla Kozłowska z Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie.

- Pomagam, bo mi tak dobrze, bo lubię pomagać - powiedział 12-letni Piotrek. - Czemu się nie włączyć w taką akcję skoro można zrobić dobry uczynek i pomóc - dodaje Jan, najlepszy kolega Piotrka.

Mieszkańcy okolicznych bloków, czyli najczęstsi użytkownicy parku już podczas dzisiejszych prac nie mogli wyjść z podziwu tej ciekawej inicjatywy.
- Bardzo się cieszę, że nasz park jest sprzątany i pięknieje z każą chwilą ich pracy. Taka katastrofa była, że trzeba wspólnie to posprzątać. Takie akcje są potrzebne, bardzo to pochwalam - powiedział pan Stanisław, który wybrał się na spacer ze swoim psem Charliem.

Po kilku godzinach mozolnej pracy uprzątania gałęzi, konarów i innych już widać efekty. Przypominamy, że dzisiejsze sprzątanie potrwa tylko do godziny 14:00.

Przypominamy też wraz z prezydentem Gniezna, że prac takich nie można na własną rękę wykonywać w innych gnieźnieńskich parkach. - Nie ma możliwości, by takie prace jak dziś w Parku Trzech Kultur, odbywały się np. w Parku Miejskim, ponieważ cały czas istnieje tam zbyt duże niebezpieczeństwo.Sporo jest wiszących gałęzi, więc bałbym się tam wpuścić ludzi. Niemniej jednak udrażniamy tam teren dzięki pomocy zewnętrznej firmy, która już ponad drugi tydzień tam pracuje. W tym miejscu chciałbym tez zaapelować do mieszkańców, by w ramach możliwości jak najmniej korzystać z tego miejsca, bo naprawdę jest tam niebezpiecznie - podkreślał prezydent.



Czytaj także

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!