"Rycerze św. Floriana" - jak wygląda dzień w osp?

KB
archiwum
Udostępnij:
Zastanawialiście się jak wygląda jeden dzień w OSP, czyli ochotniczej straży pożarnej? Zobaczmy, co porabiają strażacy-ochotnicy!

Dzień jak codzień. Na pierwszy rzut oka życie strażaka ochotnika nie różni się niczym od innych osób. Kiedy akurat nie jest na akcji zajmuje się swoimi sprawami – reperuje samochód, remontuje dom, jest na randce z dziewczyną, odsypia nockę w pracy. Wystarczy jednak jeden sms, z wiadomością „Alarm dla OSP Niechanowo” , aby wszystko rzucił i co sił biegł w kierunku strażnicy. Niemal jak zahipnotyzowany ubiera się w strój strażaka, wsiada do wozu i już jest gotowy do akcji. – Co ciągnie chłopaków do straży? Adrenalina – mówi Marian Guziałek, komendant gminny OSP Niechanowo. – Poza tym na pewno w chłopakach jest wielka chęć pomagania innym. To jest nasz sposób na życie, nie mamy innego. Jeżeli chodzi o młode osoby to dochodzi do tego dyscyplina. Dzięki działalności w straży dowiadują się oni co to odpowiedzialność za drugą osobę - dodaje.

Strażacy z Niechanowie uparcie powtarzają, że „człowiek nie staje się strażakiem, człowiek strażakiem się rodzi”.
Lubią nazywać się „rycerzami Floriana”. Do akcji jeżdżą często. Mają około 150 wyjazdów rocznie. Gaszą pożaru, pomagają przy wypadkach komunikacyjnych, usuwają powalone drzewa – po prostu robią wszystko, do czego zadysponuje ich oficer dyżurny z komendy w Gnieźnie. Kiedy nie mają wyjazdu nie oznacza to wcale, że zapominają o tym, że są ochotnikami. Kiedy tylko jest taka możliwość biorą udział w szkoleniach.
Przyznają, że w ciągu całego dnia nasłuchują czy aby nie czas biec na akcje. – To nie jest tak, że w strażnicy ktoś dyżuruje. Kiedy mamy akcje dostajemy sms-a, a następnie wyje syrena w strażnicy. Nikt tam z nas na nie siedzi na okrągło – mówi komendant Marina Guziałek. – Faktem jednak jest, że strażacy często przebywają w naszej siedzibie. Tym bardziej teraz, kiedy są wakacje. Zawsze znajdą sobie zajęcie

Służba w Ochotniczej Straży Pożarnej to nie obowiązek, a powołanie. Tak o potrzebie niesienia pomocy ofiarom tragedii, wypadków i pożarów mówią uczestnicy naszego plebiscytu na Najpopularniejszego Strażaka Ochotnika 2015 roku. o tytuł walczy 56 druhów OSP z całej Wielkopolski. Dla każdego z nich ratowanie ludzi było kiedyś marzeniem. Ci doświadczeni i ci, którzy dopiero zaczynają przygodę ze strażą, już nieraz narażali własne życie dla innych.

Strażak, który wygra nasz plebiscyt otrzyma voucher na sprzęt elektroniczny o wartości 2500 brutto ufundowany przez „Głos Wielkopolski”. Dla jednostki, z której pochodzi laureat voucher na sprzęt strażacki ufundowany przez Wielkopolski Oddział OSP w Poznaniu (partner plebiscytu) o wartości 15 000 złotych brutto oraz sześć 6 kurtek wyjściowych OSP. Osoba która zajmie drugie miejsce otrzyma voucher na sprzęt elektroniczny o wartości 1500 zł brutto. Natomiast jego OSP otrzyma z 6 hełmów strażackich oraz 6 kurtek wyjściowych OSP. Strażak z trzeciego miejsce otrzyma voucher na sprzęt elektroniczny o wartości 1000 zł brutto. Natomiast jego jednostka otrzyma 6 kurtek wyjściowych

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie