Rozkochał, a potem okradł. Tak oszukał wiele kobiet

Sona Ishkhanyan
Archiwum
Udostępnij:
Scenariusz działania miał ten sam: wybierał ofiarę, podrywał, rozkochiwał, a potem okradał. Udawał przy tym poważnego biznesmena, pracownika dużych korporacji, szkoleniowca itp. Ofiarą oszusta jest m.in. jedna z gnieźnianek.

Rozkochał, a potem okradł. Tak oszukał wiele kobiet

Jeszcze nie wiadomo ile kobiet zdążył nabrać w ten sposób, ale to, że działał na terenie całej Polski jest już pewne.

Nam udało się dotrzeć do jednej z poszkodowanych, mieszkanki Gniezna, która dla własnego bezpieczeństwa chciała pozostać anonimowa. - Nasza znajomość trwała około 2 miesięcy. Poznałam go na jednym z portali randkowych. Zaproponował spotkanie, bo jak twierdził, jest przejazdem w Gnieźnie. Mówił, że został oddelegowany z pracy i nocuje w jednym z hoteli w Gnieźnie - opowiada nasza rozmówczyni. Jak się później okazało, pracowników hotelu też oszukał. Uciekł z niego, nie płacąc za nocleg i usługi.

Wróćmy jednak do głównego wątku. Mężczyzna, krótko po znajomości z gnieźnianką stwierdził, że z nią zamieszka. Wynajął mieszkanie w Gnieźnie, do którego przeprowadziła się poszkodowana, która z perspektywy czasu już wie, że była naiwna i dała się nabrać na jego słodką „gadkę”, udawaną troskę i opiekę. - Po czasie wiele rzeczy w jego zachowaniu zaczęło mnie zastanawiać. Mówił, że pracuje w poważnej firmie, a nie chodził do pracy. Twierdził, że dużo zarabia, a nagle zaczął na wszystko oszczędzać, a nawet brać ode mnie pieniądze. Na wszystko miał wytłumaczenie: że pracuje zdalnie, że ma jakieś problemy z kartą bankową, że zgubił jakieś dokumenty itp. - przypomina sobie oszukana. W momencie, gdy zaczęła zadawać za dużo pytań, mężczyzna się ulotnił, zabierając ze sobą telefon komórkowy oraz router kobiety. - Podejrzewam, że wcześniej podbierał również pieniądze z mojego portfela, choć nie jestem w stanie tego udowodnić. Za bardzo mu zaufałam. Nie zdążył więcej rzeczy zabrać z naszego już wspólnego mieszkania, bo tam miałam cały swój sprzęt AGD, ponieważ wcześniej zawiadomiłam policję.

Mieszkanka Gniezna nie jest jedyną ofiarą mężczyzny, ponieważ jak udało nam się ustalić, został on zatrzymany niedawno w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie). - Tam również poznał i oszukał kobietę, która skontaktowała się ze mną, a co najgorsze, pisał z nią, gdy jeszcze był ze mną. - potwierdza nasze informacje poszkodowana gnieźnianka. - Po prostu tak działał. Gdy już czuł, że „palą się pod nim mosty”, szukał kolejnej ofiary - mówi. Kobiety zaczęły wspólnie działać przeciwko mężczyźnie, który je skrzywdził. -Wiemy już, że jest nas więcej, zgłaszają się do nas kobiety z Wrześni, wiem, że dział także na terenie Poznania i Bydgoszczy. Chcemy ostrzec inne kobiety przed tym draniem - mówi poszkodowana.

Jak udało nam się dowiedzieć, oszustem jest 34-letni mężczyzna pochodzący ze Wrześni. Nie jest nigdzie zameldowany. Prawdopodobnie wcześniej przebywał w wiezieniu. Z tego, co nam wiadomo, został także karany w Bydgoszczy za oszustwa finansowe. Na razie nie został zatrzymany. W tej chwili jest pod dozorem policyjnym i musi regularnie zjawiać się na komendzie we Wrześni. Gnieźnieńska policja również prowadzi w tej sprawie dochodzenie. Należy jeszcze dodać, że oszust nadal nęka mieszkankę z Gniezna, wysyłając do niej SMS-y z groźbami.

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie