Mateusz Hen nie pracuje już w szpitalu. To decyzja polityczna? Chirurg nie ma wątpliwości

Karolina Barełkowska
Mateusz Hen przyznaje, że chce swoich praw dochodzić w sądzie. Jak mówi, to decyzja polityczna, a on się z nią nie zgadza.

Lekarz na spotkaniu z dziennikarzami przyznał, że do jego spotkania z dyrektorem doszło we wtorek. - Krzysztof Bestwina poinformował mnie, że w trybie natychmiastowym rozwiązuje ze mną wszystkie umowy: o pełnienie funkcji zastępcy oraz te związane z pracą w szpitalu. W rozmowie przyznał, że albo on zwolni mnie, albo to jego zwolnią. Ponadto powiedział, że nie mam wchodzić do budynku szpitala, ponieważ mogę wpływać na personel - tłumaczy Mateusz Hen.
Jego zdaniem za jego zwolnieniem "stoi" poseł Zbigniew Dolata, z PiS. Tłumaczy, że ten ma mu za złe to, że na jednym ze wcześniejszych spotkań wytknął mu brak zdecydowanego i konkretnego działania w sprawie szpitala.
- Okazuje się, że wola polityczna w Gnieźnie stoi ponad prawem - mówi lekarz. - Najpierw otrzymałem propozycję przejścia na bezpłatny urlop, kiedy jednak powiedziałem, że nie czuję się niczemu winny i nie rozumiem, dlaczego miałoby się tak stać, to usłyszałem, że w takim razie mam wypowiedzianą umowę w trybie natychmiastowym - mówi. Przyznaje, że od decyzji podjętych przez Krzysztofa Bestwinę ma zamiar odwołać się do sądu. Gnieźnieński lekarz tłumaczy, że ta decyzja skutkuje tym, że w naszej placówce zaczyna brakować lekarzy chirurgów. - Jeden ze specjalistów złożył wypowiedzenie. Inny z kolei, jest w trakcie kształcenia się do egzaminu i do połowy kwietnia ma go nie być w pracy. Od wtorku nie ma również mnie. Na pełnym etacie zostało trzech specjalistów - przyznaje lekarz. - Na taki oddział i powiat jest to zdecydowanie za mało, w takim przypadku powinna być zmniejszona liczba przyjęć na oddział.

Jak tłumaczy, mówił dyrektorowi, że rozumie, że może go nie chcieć jako swojego zastępcę, ale może pracować po prostu jako lekarz. Usłyszał jednak, że jest to niemożliwe.

Zobacz też: Mateusz Hen nie jest już dyrektorem gnieźnieńskiego ZOZ-u!

- Usłyszałem, że dyrektor zwolni każdego lekarza, który nie będzie zgadzał się z decyzją obecnych władz. Ponadto, stwierdził, że jeżeli będzie taka potrzeba, to sam stanie do stołu operacyjnego - relacjonuje M. Hen.
Jacek Frąckowiak, były dyrektor szpitala przyznaje, że czuje się odpowiedzialny za tę sytuację. - Czuję osobistą odpowiedzialność za to, że namówiłem Mateusza Hena do przyjęcia funkcji zastępcy. Mam wyrzuty sumienia, że "obrywa" za tamtą decyzję - mówi. - Mateusz Hen nigdy nie był związany z żadną partią polityczną czy ugrupowaniem. Kiedy odchodziłem, prosiłem, by pozostawiono go na stanowisku lekarza - stwierdził Jacek Frąckowiak. Również j ego zdaniem za tę sytuacje odpowiedzialny jest poseł Dolata. - Jest to osoba niezwykle konfliktowa, skłócona z wieloma ludźmi - mówi.

Starosta Beata Tarczyńska zaprzecza jakoby za zwolnieniem lekarza stał poseł PiS. Jak mówi, K. Bestwina przedstawił zarządowi swoją decyzję, a ten ją zaakceptował. - To nie jest decyzja polityczna - podkreśla. Takie samo stanowisko reprezentuje dyrektor szpitala. Nie chciał nam jednak podać bezpośredniej przyczyny zwolnienia M. Hena. Zaprzecza jakoby na spotkaniu z lekarzem padło zdanie, że albo on go zwolni , albo to go zwolnią. - Nastąpiło rozwiązanie umowy o pracę na stanowisku zastępcy ds. medycznych. Natomiast lekarzem jest nadal. Ma umowę cywilno-prawną. Przyczyna rozwiązania umowy jest moją sprawą, nie chciałbym się dzielić z mediami informacjami dotyczącymi tego, co jest podstawą rozwiązania umowy z doktorem Henem - mówi dyrektor K. Bestwina. Odniósł się on również do zakazu wstępu lekarza do szpitala. Jak stwierdził, jest to nieprawda.
- Zaproponowałem panu doktorowi, żeby pracował w poradni chirurgicznej. Ten jednak nie ustosunkował się jednoznacznie do tego, więc czekam na jego stanowisko w tej sprawie. Na chwilę obecną nie może pracować na oddziale, ponieważ ułożony jest grafik, w którym nie został uwzględniony. Jesteśmy w stanie zabezpieczyć pracę bez udziału doktora Hena, od tego mam ordynatorów, żeby się tym zajęli - mówi.

Dyrektor Krzysztof Bestwina na pytanie ilu dokładnie chirurgów pracuje na oddziale nie chciał podać szczegółowej liczby. Mówił tylko, że jest to "wystarczająca liczba, żeby zabezpieczyć pracę na oddziale". Dyrektora Bestwinę nie przekonała argumentacja, że jest to informacja, która interesuje mieszkańców Gniezna.

Co na ten temat myśli poseł Zbigniew Dolata? Czy naciskał na dyrektora Bestwinę, aby ten zwolnił lekarza, który w gnieźnieńskiej placówce pracuje od 18 lat? Niestety, mimo kilku prób, nie udało nam się skontaktować z parlamentarzystą. Do sprawy wrócimy. Na pewno poinformujemy kto zajmie miejsce M. Hena. Czy będzie to doktor Ewa Jachimczyk? To właśnie jej nazwisko najczęściej pojawia się w tym kontekście.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie